wtorek, 10 grudnia 2013

Rakas Joulupukki!

Kochany Święty!

Może i w tym roku byłam znów ciut zbyt leniwa, może nie przykładałam się do fińskiego tak bardzo, jakbym chciała, ale sam rozumiesz. Praca, dom, tytuły naukowe, prawko, jakoś trzeba się ogarnąć, nie? Słuchaj, serio, obiecuję wziąć się w nowym roku ostro do roboty. Kto wie, może się nawet niedługo gdzieś tam spotkamy i pogadamy?

A co u Ciebie? Czytasz w ogóle moje listy? Bo jakoś tak odpowiedzi nie widać... Nie to, żebym narzekała, skąd! Sprawdź proszę tylko raz jeszcze, jak oczywiście znajdziesz czas, czy w tej stercie przesyłek, jaką otrzymujesz, nie zawieruszyła się koperta ode mnie. Taka niebieska... Duża. Wypchana. Jak chcesz, by zaoszczędzić Ci czas, raz jeszcze (w dużym skrócie) przywołam z tej długiej listy kilka priorytetów. Oto, co bym chciała:

+ mały fiński domek, koniecznie z sauną. Renifer w ogródku opcjonalny, ale mile widziany.

AngMoKio / Wikimedia Commons


pamięć o większej pojemności, żeby wszelkie zawiłości fińskiej gramatyki pomieścić w głowie.

a jeśli to za dużo, co powiesz na małą kolekcję Muminkowych kubków? Inspiracji poszukaj tutaj. Może nie wiesz, jak trudno jest być systematycznym (Ty musisz być systematyczny tylko raz w roku!), a kolekcjonowanie na pewno jest dobrym ćwiczeniem na systematyczność, prawda?

chciałabym też fińskiego lata! Obiecaj mi takie, a zobaczysz, że potrafię być cierpliwa. (te pół roku jakoś wytrzymam...)

Liczę na Ciebie. Ściskam i przesyłam buziaki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz