czwartek, 26 grudnia 2013

Święta, święta i...

i prawie po... ;) Ale i tak jakoś trudno to wszystko ogarnąć, prawda? Niby jest choinka, jest barszcz z uszkami, są mandarynki, ale plusowa temperatura za oknem psuje wszystko. (Jakem ostatnio nie-zimolub, ten raz w roku tęsni mi się za śniegiem i zimnem...).Wizerunek białych świąt ożywa niestety tylko na szklanym ekranie. Gdyby nie filmy o świątecznej gorące, śnieżnej krainie i gościu w czerwonym, można by pomyśleć, że jest Wielkanoc. Nic więc dziwnego, że zaczęło mi się to wszystko mylić...


Ponieważ święta świętami, więc tradycji musi stać się zadość, zaległam na te kilka dni przed TV. A tam trochę fińskości. Renifer Niko gdzieś mi tam mignął, a oko zawiesiłam na Mikołaju i jego prawdziwej historii. Tam, oprócz całkiem sympatycznej opowieści, trochę pięknych lapońskich krajobrazów. Nacieszyłam oko. Recenzja filmu się szykuję, a póki co zapraszam po prezent.

Niedługo koniec roku, czas podsumowań, planów i postanowień. Dla tych, którzy chcą sobie ten nowy rok dobrze sobie zaplanować, też na biało-niebiesko, przygotowałam mały świąteczno-noworoczny podarunek. Ten oto kalendarz do wydrukowania (PDF, format A4). Na każdej stronie jeden miesiąc. Dodatkowo zaznaczyłam na nim dni wolne w Polsce, święta oraz ważne dni celebrowane w Finlandii (te pokrótce opisałam). Jest też miejsce na własne notatki, jakby co. Mam nadzieję, że się przyda!

Udanego wypoczynku przez te ostatnie chwile świątecznej przerwy. Levätkää! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz