wtorek, 12 sierpnia 2014

Recenzja: "Czerwone jak krew" / S. Simukka

Królewna Śnieżka miała usta czerwone jak krew, cerę białą jak śnieg i włosy czarne jak heban. Salla Simukka, zainspirowana tą baśnią braci Grimm, stworzyła sensacyjną trylogię, której główna bohaterka, Lumikki, nie ma ze wspomnianą Śnieżką zbyt wiele wspólnego. Łączy je głównie imię, bo Śnieżka to po fińsku właśnie Lumikki. 

Lumikki Andersson, Szwedofinka, to 17-letnia licealistka. Wyprowadziła się z rodzinnego miasteczka by zamieszkać w ascetycznie urządzonej stancji w Tampere, gdzie chodzi do szkoły plastycznej. Lumikki jest typem samotnika, i choć trzyma się na uboczu, każdy ją zna. Lumikki nie daje się jednak zaszufladkować, jest "jak puzzel z innej układani - nie pasowała nigdzie, by wtopić się w każde tło".

W dzieciństwie prześladowały ją starsze dziewczyny. Lumikki nauczyła się bać, oswoiła swój strach. Nauczyła się być niewidzialną, zchodzić im z drogi, chować się. Do tej pory Lumikki nie chce za bardzo wyróżniać się z tłumu, chce być bezszelestna i trzymać się na dystans. "Najlepiej nie wnikać. (...) Nie wnikać, nie komplikować, nie wtykać nosa w cudze sprawy". Do czasu...

Pewnego zimowego poranka, jeszcze przed lekcjami, Lumikki odwiedza szkolną ciemnię. To taki jej rytuał, by móc się wyciszyć. Jednak tym razem coś jest nie tak. Dziewczyna zauważa, że na sznurkach w ciemni suszą się banknoty o wysokim nominale, z których ktoś próbował pozbyć się śladów krwi. Niespodziewane odkrycie nie daje Lumikki spokoju. Bohaterka postanawia wyjaśnić tę dziwną sprawę. Wkrótce okazuje się, że w całą sytuację zamieszana jest trójka uczniów z jej szkoły, w tym syn dyrektora oraz córka policjanta.
"Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać..."

Tak właśnie zaczyna się historia Lumikki, pierwsza z trzech części jej przygód. Z jednej strony wir zdarzeń, uwikładnie w niebezpieczne zdarzenia, ucieczka przed mafią i bal u rosyjskiego bossa, zabójstwa, z drugiej nurtujące wspomnienia z przeszłości, o których dziewczyna od dawna stara się zapomnieć, a to wszystko osadzone w surowym klimacie fińskiej zimy. 

Akcja powieści jest wartka, wszystko dzieje się w zawrotnym tempie, nie ma nudnych i przydługich opisów, zbędnych dialogów. Powieść wciągająca. Jedna z najlepszych książek, jakie ostatnio czytałam. Jest to powieść młodzieżowa, ale nie nawina. Salla Simukka sprawiła, że zaczęłam przekonywać się do powieści typu kryminał/sensacja i z niecierpliwością czekam na opis dalszych losów Lumikki. 

Salla Simukka, „Czerwone jak krew” (Punainen kuin veri), tłumaczenie: Sebastian Musielak, wydawnictwo: YA! 2014-04.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Foksal. Kiitos!

Weź udział w konkursie na Facebooku i wygraj książkę. Szczegóły tutaj. Konkurs trwa do 22.08.2014.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz