wtorek, 22 grudnia 2015

PFZ: Mitä haluat joululahjaksi?


Mitä - partitiivi od mikä - co
haluat - 2. os. l. poj. od czasownika haluta - chcieć
joululahjaksi = joulu - Boże Narodzenie, lahja - prezent; lahjaksi - lahja w translatiivi (przypadek odpowiadający na pytanie: na co / na kogo).

Co chcesz dostać na świąteczy prezent?

niedziela, 20 grudnia 2015

PFZ: Muutkin mokaa!


Uwaga! Tekst zawiera język potoczny ;)

Tää = tämä - to
ei oo = ei ole - nie jest
ihan - całkiem,
haudanvakavaa: haudan - genetiivi słowa hauta - grób; vakavaa - partitiivi słowa vakava - poważny; haudanvakava = śmiertelnie poważny
muutkin = muut - inni, + kin - też
mokaa - 3 os. l. poj. od mokata - popełnić błąd/gafę, nawalić. (W języku potocznym dopuszczalna jest forma he + czasownik w 3. os. l. poj., dlatego w piosence jest "muutkin mokaa" zamiast "muutkin mokaavat"). 



sobota, 19 grudnia 2015

Fiński z piosenek

Moja fińska fascynacja wzięła się z muzyki. Piosenki fińskich wykonawców, ostatnio przede wszystkim te śpiewane w ich rodzimym języku, są zwykle muzycznym podkładem dla moich codziennych obowiązków, a już zwłaszcza tych, które muszę wykonać na komputerze. Ten post pisany jest akurat do fińskiego disco :)

Słucham dużo fińskiej muzyki, bo, po pierwsze - jest najlepsza :p, po drugie - można osłuchać się z wymową, no i w końcu, można się z niej czegoś nauczyć. Wiem, że są ludzie, którym przeszkadza to, że nie rozumieją słów piosenek. Ja nie należę do tej grupy i uwielbiam niektóre utwory mimo tego, że nie mam większego pojęcia, o czym one właściwie są. Do szczęścia potrzeba mi tylko dobrej melodii, chwytliwego bitu i fińskiego tekstu. Jeśli jakaś piosenka mi się spodoba, potrafię słuchać jej w kółko po stokroć. I przy okazji nauczyć się trochę języka. Mam na to własny system, a wygląda on tak....



Jak uczę się z piosenek?

1. Znajduję właściwą piosenkę na "moim poziomie".

 Po pierwsze, piosenka musi mieć to coś, co sprawi, że chce się jej słuchać na okrągło. Musi się wpasować w mój gust muzyczny.
 Jeśli jakiś utwór mi się spodobał, sprawdzam, czy na 'ucho' tekst wydaje się być mniej więcej na moim poziomie znajomości fińskiego. Jeden z moich ulubionych zespółów, Zen Cafe, ma w swoim repertuarze nawet proste piosenki. W nauce stronię jednak od fińskiego rapu, który lubię, ale przez nadmiar języka potocznego, nie będzie dla mnie (przynajmniej na razie) materiałem do nauki.

2. Oswajam tekst.

Nie powinno być większego problemu ze znalezieniem tekstu piosenki (chyba, że jest ona mało znana, no ale skoro do niej dotarłam to zakładam, że jest w miarę popularna). Najprościej znaleźć teksty wpisując w wyszukiwarkę "tytuł utworu" + lyrics. Istnieje wiele stron, na których zebrane są słowa do różnych fińskich piosenek, a nawet ich tłumaczenia (np. lyricstranslate). Fajnym rozwiązaniem są też gotowe filmy na Youtube z tekstami piosenek. Ważne, by słuchać piosenki i jednocześnie czytać jej słowa.
Po przynajmniej jednokrotnym przesłuchaniu utworu z przeczytaniem słów, tłumaczę je. Najpierw zawsze sama, w końcu ma to być nauka :) Rozkładam piosenkę na części pierwsze. Rozpoznaję przypadki i odmianę czasowników. Próbuję odgadnąć słowa w ich formie podstawowej, tj. rzeczowniki w nominatiivi, czasowniki w infinitiivi. Później sprawdzam ze słownikiem, najczęściej używam w tym celu Wiktionary.
Na końcu szukam gotowego tłumaczenia, zwykle z fińskiego na angielski, bo nie spodziewam się znaleźć tłumaczenia na polski.

3. Skupiam się na refrenie i ciekawych frazach. 

Gdy już wiem, o czym dana piosenka jest, wybieram sobie fragmenty do nauczenia na pamięć. Rzadko uczę się całych piosenek. Najczęściej ograniczam się do refrenu, bo to ta część piosenki, którą najłatwiej zapamiętać. Szukam też w tekście ciekawych słów i przydatnych zdań. Zwykle są to proste konstrukcje, które mogę później wykorzystać. Albo którymi można się kiedyś popisać ;) Fajnie też znaleźć w tekście znane już słowa lub to, czego się akurat ostatnio nauczyłam. 

4. Ćwiczę wymowę. 

Słuchając piosenki kilka razy, oswajam się z wymową słów, całych zdań, intonacją. Sama też próbuję swoich sił. W kwesti występów publicznych jestem chyba bardziej nieśmiała od Finów, ale gdy tylko mam okazję pośpiewać w samotności, nie waham się ani chwili.

5. Utrwalam to, czego nauczyłam się z piosenki i słucham dalej :)

Uczenie się z piosenek jest chyba jednym z przyjemniejszych sposobów na naukę języka. Sposób ten polecam wszyskim melomanom, których przecież wśród Finolubów nie brakuje. Jeśli nie wiecie, po jakie piosenki sięgnąć na początku, przeszukajcie internetowe fora i Facebookowe grupy (np. Let's learn Finnish). Zajrzyjcie też na Youtube, gdzie istniają gotowe playlisty z łatwymi piosenkami. Możecie też sięgnąć po piosenki dla dzieci i proste utwory tradycyjne. Ajeśli zaczynacie naukę od samego początku, sięgnijcie po tę piosenkę i kilka podstawowych słówek :)

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Karaoke po fińsku

Finlandia to kraj sprzeczności. Z jednej strony o Finach mówi się, że to naród cichy i nieśmiały. Z drugiej zaś to właśnie oni nie czują żadnego skrępowania w przesiadywaniu nago w towarzystwie zupełnie obcych osób w saunie. Fińska natura odkrywa swoją drugą stronę. I to nie tylko za sprawą wódki, która ponoć rozwiązuje język każdego małomównego Fina. Jest też coś, co potrafi wyciągnąć z najciemniejszego barowego kąta nawet najbardziej mrukliwego osobnika. A tym czymś jest karaoke.



“Gdyby nie karaoke, z nikim byś nie rozmawiał. Może to właśnie sprawia karaoke: jednoczy ludzi"**.

Zaskakujące, że zwykle nieśmiali Finowie, tak chętnie wkraczają z mikrofonem w samo centrum zainteresowania. Karaoke gości nie tylko w barach (nawet w małych fińskich mieścinach) i klubach, w domach, podczas spotkań z przyjaciółmi i na prywatkach, a także.... w specjalnych rozśpiewanych taksówkach jeżdżących po Helsinkach :)



Jako ważny element fińskiej kultury, pojawia się także we współczesnej sztuce. Fotograf Juuso Westerlund razem z dziennikarzem Anttim Helinim zjeździli cały kraj dokumentując fińskie zamiłowanie do karaoke, a wyniki tych podróży współpracy zebrali i wydali w książce "Karaokekansa" ("Naród karaoke"). Na stronie Westerlunda można obejrzeć galerię zdjęć zebranych podczas tego projektu.

Karaoke pojawia się też w filmie. Jednym z obrazów, w którym karaoke stanowi ważny wątek, jest komedia z 2003 roku pt. "Helmiä ja sikoja" ("Perły i wieprze", reż. Perttu Lepä). Bracia Hirvonen potrzebują pieniędzy, aby spłacić dług ojca, który trafił do więzienia. Nagle okazuje się, że mają przyrodnią siostrę. Szybko wychodzi na jaw, że dziewczynka całkiem nieźle radzi sobie ze śpiewaniem. Hirvonenowie postanawiają zgłosić siostrę do konkursu karaoke, aby wygrać nagrodę nagrodę pieniężną.



Pomysł na fiński piątkowy wieczór? Sauna, salmiakki, wódka (salmiakowa wódka)? Tak, a do tego jeszcze mikrofon, teksty piosenek i profesjonalna linia melodyczna.

poniedziałek, 30 listopada 2015

Podsumowanie wyzwania: Onneksi olkoon!



Oho, jak to szybko minęło, prawda?

Kiedy zaczynałam miałam z jednej strony duże nadzieje, z drugiej jednak odrobinę sceptycyzmu. No bo znaleźć pół godziny dziennie na naukę to takie mało realne.. A nie! Podczas całego wyzwania tylko raz nie udało mi się zrobić nic konkretnego. Poza tym - pełen sukces.

Bardzo pomogło mi to, że urozmaicałam sobie zadania. Lekcje, uczenie, czytanie na głos, ćwiczenia na wymowę, pisanie maili, notatek i wpisów na fińskiego bloga, w końcu też oglądanie Muminków. Nudno nie było!

Co mnie motywowało?

Przede wszystkim fakt, że ogłosiłam moje wyzwanie publicznie  i czasem, gdy naprawdę nie chciało mi się uczyć, siadałam do jakiegoś zadania tylko dlatego, żeby nakleić sobie za nie naklejkę i napisać Wam o tym, co zrobiłam.

Moja kolekcja.


Wasze wyrazy wsparcia i to, że Wy też braliście udział w wyzwaniu - i nie, nie podlizuję się :) Myśl, że ktoś gdzieś zmaga się z tym samym co ja, dodaje otuchy. Wsparcie grupy dużo mi dało. Kiitos kaikille!

Zauważalne postępy :)

Postępy, czyli co...?

Chciałabym napisać, że nie zauważyłam większych rezultatów, uznać ten wysiłek za bezsensowny, rzucić do wszystko w diabły,  wrócić do spontanicznej nauki i mieć więcej wolnego czasu. Ale nie mogę! Systematyczność na prawdę ma sens :) A jeśli mi nie wierzycie, to po prostu sprawdźcie sami ;)

Zauważyłam u siebie to, że wyłapuję coraz więcej słów w Muminkach, rozpoznaję w tekstach coraz to nowe wynalazki językowe. Oswajam się bardziej z fińską gramatyką, nawet z astevaihtelu i partitiivi monikko, a do tej pory unikałam ich jak ognia. Wyraźniej poprawy w mówieniu niestety nie zauważyłam, bo nie była to rzecz, którą miałam okazję w większym wymiarze poćwiczyć.

Czy to już jest nawyk?

Pisałam, że moim celem jest wyrobienie nawyku. Po tych 30 dniach mogę śmiało stwierdzić, że nauka fińskiego staje się moją rutyną i zawsze uwzględniam ją w swoich planach :) Mam zamiar kontynuować codzienne spotkania z fińskim przez grudzień i później tak, by nie stracić zyskanej systematyczności.

Wskazówki
(dla siebie i innych podejmujących wyzwanie od nowa)

- cierpliwości! i małe kroczki - nie da się ogarnąć fińskiego w jeden dzień
- materiały - zbierz, uporządkuj, miej zawsze pod ręką
- zaplanuj i monitoruj przebieg
- nagradzaj się za dobre rezultaty :)



Nagroda

Lepsza znajomość fińskiego to nagroda sama w sobie. Ale, jak każdy Ryjek, Finoluby lubią mieć. Moją nagrodą jest coś, co wymarzyłam sobie już wieki temu (niestety nie wyjazd do FI). Czekam niecierpliwie, aż moja nagroda do mnie trafi - pokażę Wam jak tylko ją dostanę.

I oto jest. Mój pierwszy kubek w kolekcji 

A dla Was, za wsparcie i podjęcie wyzwania, też przygotowałam małe co nieco :) Zerknijcie na Facebooka.

Mam nadzieję, że u Was wyzwanie przebiegło równie sukcesywnie. Do zobaczenia w kolejnych. Nähdään!

niedziela, 22 listopada 2015

Wyzwanie 30x30: Tydzień 3

Ten tydzień zleciał w oka mgnieniu. Mimo tego, że zrobiłam nawet całkiem dużo, mam wrażenie, że jednak  mój fiński zawisł w próżni. Może to dlatego, że dawno nie miałam normalnej lekcji i okazji, żeby wypróbować to, czego się ostatnio nauczyłam, w mówieniu.


Kilka ostatnich spostrzeżeń:

- Pół godziny dziennie na naukę stało się całkiem realne i mam nadzieję, że na stałe wpisze się w mój terminarz.

- Ważne jest jednak lepsze rozplanowanie zajęć. Ciągle mam chaos w notatkach, kilka rzeczy wiecznie rozgrzebanych i niedokończonych, cały czas dopisuję rzeczy na listę do zrobienia. Myślę, że to się jednak ustatkuje, gdy wrócę do regularnych lekcji. Wtedy pomyślę nad jakimś sensownym planem - np. dwa rozdziały z HM na miesiąc, do tego jakiś jeden dodatkowy artykuł, nauka fiszek w konkretne dni, etc.

Odliczanie do końca wyzwania czas zacząć.

sobota, 21 listopada 2015

PZF: Hän on hyvällä tuulella.


Hän on - on(a) jest
hyvällä - adessiivi hyvä - dobry
tuulella - adessiivi tuuli - wiatr, nastrój.

Hän on hyvällä tuulella. - ona jest w dobrym nastroju.

Inaczej można też powiedzieć: Hänellä on hyvä olo! 

Olo - byt, egzystencja (od olla), też: samopoczucie.

piątek, 20 listopada 2015

Chyba nie lubię jesieni

Pomyślałam, najlepszym pomysłem na teraz byłoby zbudowanie pod kaloryferem małego tipi. Będę udawać, że to taka lapońska kota. Upcham tam wszystkie poduszki,  koce, wełniane czapy, byle było miękko. W środku powieszę światełka, niby lampiony takie, z ciepłym światłem, żeby można było czytać. Wezmę całą serię z Doliny i więcej książek Tove. Albo przeczytam "Uczciwą oszustkę" dwieście razy z rzędu. A potem zapadnę w sen zimowy, jak rasowy Mumin.
I wtedy minie zima i obudzę się z wiosną. Spakuję walizkę, kupię pierwszy bilet, pojadę tam i ostatnimi resztkami cierpliwości będę wyczekiwać na wieczne krótkie lato. Na te szarawe wieczory, krótkie zachody słońca i jego szybkie wschody. Na zapach brzosowych witek, jeszcze nienagrzanej starej sauny (którą przechowuję teraz w pudełku z przyprawami, w torebce z wędzoną papryką). Na nieznośne komary i brak czekolady.
Tak, to jest chyba najlepszy plan.



P.S. Opcja ze śpiworem w niedźwiedzia zamiast tipi, też wchodzi w rachubę.

niedziela, 15 listopada 2015

Wyzwanie 30x30: Tydzień 2

Moi,
no to jesteśmy na półmetku.


Dużo zrobiłam, mam wrażenie, że aż za dużo. Kilka spraw mam rozgrzebanych, więc będę musiała w następnym tygodniu trochę je uporządkować. Zdecydowanie nie lubię takiego chaosu.

Zaczęłam czytać jeden artykuł i uczyć się z niego słówek. Trochę zbyt mało uwagi poświęciłam na Hyvin menee, ale to chyba dlatego, że w tym tygodniu moja lekcja została odwołana.

Za to dość dużo czasu spędziłam na ćwiczeniu wymowy - czytałam kilka razy na głos tekst wspomnianego artykułu, zrobiłam też pierwsze ćwiczenia z mówienia i słuchania z Suomen harjoituksia (zestaw ćwiczeń zgodny z podręcznikiem Suomea suomeksi). Z ćwiczeń na pewno jeszcze skorzystam. Zastanawiam się tylko, czy pamiętam Suomea suomeksi na tyle, by potraktować te ćwiczenia jako powtórkę materiału, czy nie będę musiała wracać do podręcznika, żeby sobie coś przypomnieć.

Poza tym, uczyłam się nowych słówek, których trochę się nazbierało. Zaczęłam używać aplikacji Fiszkoteka, która jest alternatywą dla papierowych fiszek. W sumie fajnie, bo zajmuje mniej miejsca i zawsze jest pod ręką. Na razie jestem z niej zadowolona.

15 dni, szybko zleciało, prawda? Jak Wasze wrażenia na półmetku?

niedziela, 8 listopada 2015

Wyzwanie 30x30: Tydzień 1

Pierwszy tydzień zaczął się dość optymistycznie, a nawet entuzjastycznie. Udało mi się zrobić powtórkę słówek,  zaczepić o trochę gramatyki i napisać dwa wpisy na mój fińskojęzyczny blog. Oglądałam też Muminy przed snem, ale chyba przesadziłam, bo później śniło mi się, że rozmawiałam przez telefon z głosem Włóczykija.

Miałam jeden dzień przerwy, wczoraj nie udało mi się zrobić nic konkretnego. Sama nie wiem, czy słuchanie w kółko Paleface z jednoczesnym czytaniem teksów można zaliczyć do wynonania zadania? Może, gdyby trwało to przynajmniej pół godziny... ;)

Powoli zaczynam się przyzwyczajać do tych 30 minut na fiński. Nie jest to jeszcze moja rutyna, ale powoli zaczyna się nią stawać. Wczoraj czułam nawet małe wyrzuty sumienia z tego powodu, że nie udało mi się poświęcić dłuższej chwili na fiński.

Ciągle uzupełniam listę różnych zadań, które mogłabym wykonywać przez resztę wyzwania. Taka lista jest niezbędna, bo zapobiega wymówkom typu: "Nie wiem, co dzisiaj robić, a słówek to już na pewno nie chce mi się dzisiaj powtarzać, nie wspominając już o tym, że nie mam siły na gramatykę" :)

Ok, czas trochę odpocząć i nazbierać siły na kolejny tydzień! W końcu oswajanie tej bestii wymaga energii i mnóstwa sisu :)



niedziela, 1 listopada 2015

Listopadowe wyzwanie: 30x30

Ponoć potrzeba miesiąca, żeby powtarzana czynność stała się nawykiem. Postanowiłam zatem wyrobić w sobie nawyk systematycznej nauki fińskiego, bo systematyczności w nauce brakuje mi najbardziej. Plan jest taki - poświęcać w listopadzie pół godziny dziennie na fiński. Proste, prawda? :)

Nie jest ważne, z jakiego poziomu zaczynasz, ważne, że zaczynasz. Kto się przyłącza?


Co można robić?

Wszystko zależy od poziomu, na którym jesteś. Ja obecnie przerabiam książkę Hyvin menee 1 i to ona będzie wyznaczać mi dalszą drogę nauki. Jeśli dopiero zaczynasz, wybierz jeden z dostępnych kursów lub jeśli masz, skorzystaj z dowolnego podręcznika do nauki.

Dla urozmaicenia, coby nie siedzieć nad gramatyką i kuciem słówek, te pół godziny można poświęcać na:

* czytanie podręcznika (bądź innego dowolnego materiału, rozmówiki na początek też dadzą radę :))
* naukę słówek (lista słówek, fiszki lub językowe gry),
* ćwiczenie deklinacji i koniungacji (zobacz tabelki, o których wspominam później),
* rozwiązywanie ćwiczeń (z podręcznika lub internetu, np. dodatkowe ćwiczenia do książki Hyvin menee 1, ćwiczenia słówek i rozumienie ze słuchu,
* mówienie po fińsku (najlepiej z Finami),
* pisanie po fińsku (z kimś lub pisanie bloga, którego później ktoś sprawdzi)
* tłumaczenie ulubionych piosenek,
* oglądanie fińskich filmów lub programów.

Jak to zrobić?

Przeznacz pół godziny każdego dnia na fiński. Aby sobie pomóc, polecam wyznaczyć stałą porę na naukę. U mnie będzie to gdzieś między 19 a 20. Codzennie będę też raportować o swoich postępach na facebookowym wydarzeniu oraz raz na tydzień robić podsumowanie tutaj na blogu. Ciebie też zapraszam do dzielenia się wrażeniami i postępami :)

Przygotuj materiały - książkę, strony internetowe. Do ćwiczeń odmian przydadzą się takie tabelki (gotowe do wydrukowania): 

Przydatna będzie też tabelka monitorująca postępy (do pobrania i wydrukowania) i oczywiście nagrody za systematyczną naukę ;)

Zbieram naklejki za każdy dzień nauki ;)
To co, zaczynamy?

środa, 14 października 2015

Mały miś, fiński miś...

Dzisiaj w Polsce świętuje się dzień Książkowego Misia. Pod tym pretekstem, zamiast powtarzać gramatykę, postanowiłam dowiedzieć się, jak słynne książkowe (i nie tylko) misie nazywają się po fińsku :) Oto, co znalazłam...

wikipedia
O misiach, tych zabawkowych, mówi się nalle. Stąd najbardziej w świecie znany miś, Kubiś Puchatek, po fińsku nazywa się Nalle Puh. Nasz rodzimy Uszatek, nota bene również popularny w Finlandii, to Luppakorva. Swoją drogą, co znaczy samo luppa?
Brytyjski Paddington to karhuherra (pan niedźwiedź) Paddington, a Jogi i Boo Boo to po prostu Jogi i Boo Boo.  Kultakutri ja kolme karhua to fiński tytuł bajki znanej jako "Złotowłosa i trzy niedźwiadki". W Dolinie Muminków raczej niedźwiedzi nie było, a może coś mi umknęło?

Z ciekawostek językowych okołoniedźwiedzich, synonimami karhu są m.in. kontio, kouvo, mesikämmen* (bo przecież miśki lubią wyjadać łapami miód), metsän kuningas (wiadomo), oksi (starodawnie), otso (określenie poetyczne). Źródło podaje jeszcze ohto, które funkcjonuje też jako męskie imię.

No niin... jednak wracam do gramatyki. Moi!

mesi - nektar, kämmen - dłoń.

na podstawie: wikipedia.fi, wiktionary.org

wtorek, 29 września 2015

Kursy fińskiego 2015

Zaraz początek roku akademickiego, więc i dobry moment na rozpoczęcie nauki fińskiego.

Poniżej wypisałam szkoły językowe, które aktualnie (29.09.15) zbierają chętnych do nauki. Jeśli wiecie o innych, dajcie znać :)


Centrum Europy - Warszawa - grupa A1 startuje 13.10.15.

Towarzystwo Polska-Finlandia - Warszawa + online - grupa początkująca i zaawansowana, zajęcia grupowe rozpoczynają się 6.10.15. W czwartek, 1.10.15, spotkanie organizacyjne o godz. 17.30!

Lengua Viva - Gdańsk + Gdynia + Sopot + online.

Soul - Kraków - poziom A1 i A2 (zajęcia zaczynają się w październiku, ale nie wiadomo, czy zapisy wciąż aktualne).

Suomika - Gdańsk - zapisy do 30 września!

Bezpłatne kursy online:
Pohjois-Pohjanmaan kesäyliopiston:
How to write in Finnish –  08.10.2015-12.11.2015
Step in! - Finnish in Second Life - 03.11.2015-01.12.2015.