niedziela, 8 listopada 2015

Wyzwanie 30x30: Tydzień 1

Pierwszy tydzień zaczął się dość optymistycznie, a nawet entuzjastycznie. Udało mi się zrobić powtórkę słówek,  zaczepić o trochę gramatyki i napisać dwa wpisy na mój fińskojęzyczny blog. Oglądałam też Muminy przed snem, ale chyba przesadziłam, bo później śniło mi się, że rozmawiałam przez telefon z głosem Włóczykija.

Miałam jeden dzień przerwy, wczoraj nie udało mi się zrobić nic konkretnego. Sama nie wiem, czy słuchanie w kółko Paleface z jednoczesnym czytaniem teksów można zaliczyć do wynonania zadania? Może, gdyby trwało to przynajmniej pół godziny... ;)

Powoli zaczynam się przyzwyczajać do tych 30 minut na fiński. Nie jest to jeszcze moja rutyna, ale powoli zaczyna się nią stawać. Wczoraj czułam nawet małe wyrzuty sumienia z tego powodu, że nie udało mi się poświęcić dłuższej chwili na fiński.

Ciągle uzupełniam listę różnych zadań, które mogłabym wykonywać przez resztę wyzwania. Taka lista jest niezbędna, bo zapobiega wymówkom typu: "Nie wiem, co dzisiaj robić, a słówek to już na pewno nie chce mi się dzisiaj powtarzać, nie wspominając już o tym, że nie mam siły na gramatykę" :)

Ok, czas trochę odpocząć i nazbierać siły na kolejny tydzień! W końcu oswajanie tej bestii wymaga energii i mnóstwa sisu :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz