piątek, 25 marca 2016

Fińskie jajo

Wielkanoc już tuż, tuż, a jak Wielkanoc to i jajka. A jak jajka, to i odwieczne pytanie...

Kumpi oli ensin, muna vai kana?

Co było pierwsze, jajko czy kura? No właśnie! Zgodnie z mitem opisanym w Kalevali, świat powstał z jajka. Ale to kaczka je zniosła. Najpierw na kolanach boginii powietrza, Ilmatar, uwiła sobie ona gniazdo. Złożyła w nim sześć jaj złotych i jedno żelazne. Gdy Ilmatar poruszyła się, jajka wpadły do wody i potłukły się. Z ich kawałków powstał świat, a było to tak...


"Stworzenie Świata"/Kalewala/ tłum. Jan Brzechwa, cyt. za: babelmatrix.org
Co więc było pierwsze, jajko czy kura? No przecież jasne, że kaczka! :)

Muna jest dzisiaj zdecydowanie głównym słówkiem kilku następnych dni. Chociaż może powinnam dla jasności napisać kanamuna, żeby była jasność, o jake jajka chodzi ;) (zerknijcie do Suomiki po dalsze wyjaśnienia). Wracając do jaja, w partitiivi w liczbie mnogiej to munia. Tutaj uwaga, bo munia to także bezokolicznik czasownika oznaczającego 'znosić jajko'. Ale też 'guzdrać się', 'wałęsać', 'marudzić' lub 'strzelić gafę'. Jak to w fińskim bywa, także i w tym przypadku jednym słówkiem można wyrazić napawdę wiele. Dowiedziałam się bowiem, że czasnownik munia funkcjoniuje także w znaczeniu 'kazać komuś czekać bez powodu'. Serio! Dowód jest tutaj.

Kolejnym czasownikiem bliskim jaju jest munata, który w języku potocznym wulgarnie używany jest jako określenie na, łagodnie mówiąc, niepowodzenie. Natomiast w sformułowaniu munata itsensä oznacza 'zrobić z siebie widowisko'. Harri munasi itsensä może być więc innym spsobem na przyznanie, że Harri on tehnyt itsestään pellen (Harri on tööt-tööt-tööt-tööt-tööt), Harri zrobił z siebie błazna, Harri się zbłaźnił, albo inni zrobili sobie z niego jaja!

Kończąc ten jajeczny wątek, który z powodu nadchodzącej Wielkanocy jest jak najbardziej na czasie, muszę wspomnieć o pääsiäismunia suklaamunia. Te pierwsze to pisanki - tak, tak, w Finladnii też jest taka tradycja. Drugie to jajka czekoladowe. Ale nie chodzi mi o Kindermunia (jajka niespodzianki), tylko o czekoladowe jajka zwane Mignonami. Mignon to czekoladowe jajo z orzechowym nadzieniem zamknięte w... prawdziwej skorupce! Jest to przysmak wielkanocny, a Fazer produkuje go od 1896 roku. Ciekawe, jak smakuje -  jest lepsze niż czekoladowy królik?

CC: Tiia Monto / Wikipedia



Wpis (z poślizgiem, ale zawsze!) w ramach akcji "W 80 blogów do okoła świata" - aby dowiedzieć się czegoś więcej na jej temat, kliknij tutaj. A poniżej linki do wpisów pozostałych uczestników:

CHINY
Biały Mały Tajfun - Herbaciane jajka 

FINLANDIA

FRANCJA 
Blog o Francji, Francuzach i języku francuski - Co było pierwsze: jajko czy kura? 

GRUZJA
Gruzja okiem nieobiektywnym - Chaczapuri adżaruli

HISZPANIA

KIRGISTAN
O języku kirgiskim po polsku - Jajko po kirgisku

ROSJA
Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim - Co ma jajko do języka?

TURCJA
Turcja okiem nieobiektywnym - Seans filmowy: “Yumurta”

USA

WIELKA BRYTANIA
Angielska Herbata - Jajka, wszędzie jajka!
Język angielski dla każdego - All you always wanted to know about...eggs
English with Ann - Idiomy z jajem
Language Bay- Perfect eggs

WŁOCHY
Studia, parla, ama - W 80 jajek dookoła świata

4 komentarze:

  1. A w mitologii turkijskiej odpowiednikiem Ilmatar jest Umaj-ene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajna ciekawostka :) a są w tej mitologii jakieś jajka?

      Usuń
  2. Bardzo interesujący wpis, na pewno będę tutaj zaglądać częściej!

    OdpowiedzUsuń