czwartek, 3 stycznia 2019

Uusi vuosi, uusi minä


Nowy rok, nowa ja.... / Päättynyt aamiainen, Elin Danielson-Gambogi / 
Początek roku zawsze skłania do przemyśleń, podsumowań, wysnucia nowych planów. Tak patrzę na mój 2018 i muszę stwierdzić, że nie był to przychylny rok dla mnie jako Finoluba. I choć ogólnie działo się wiele, to jakoś z fińskością było mi nie po drodze. Gdzieś tam wciągnęły mnie studia, tu znowu praca, no i przeprowadzka (nie, nie do Finlandii). Wewnętrzny Finolub nie był zachwycony, bo, jak łatwo się domyślić, fińskiego nawet nie tknęłam, książki do przeczytania zalegały po kątach zbierając tylko kurz, a plany wyjazdu za Bałtyk uschły i posypały się niczym niepodlewana paprotka. Nie było zatem o czym pisać, więc i blog świecił pustkami.

Uusi vuosi, uusi minä, tak się co roku mówi. Trochę sceptycznie podchodzę do noworocznych postanowień. Niby fajnie coś tak sobie postanowić, ale wszelkie porażki na tym froncie wpędzają tylko w poczucie gorzkiego zawodu. Z drugiej strony, chciałabym pewnych zmian. Niezobowiązujących, bo jak się nie uda, no to trudno. Mimo wszystko postaram się jakoś ogarnąć swoją rzeczywistość i uczynić ją nieco bardziej fińską.

Oto, co bym chciała:

* wrócić do nauki fińskiego
* czytać więcej książek (choć nie tylko tych fińskich)
* pisać na blogu.

Jak mi to wyjdzie, sprawdzę za rok.

Przy okazji życzę Wam, drodzy Finolubni, aby 2019 był dla Was tak niebiesko-biały, jak to możliwe :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz