poniedziałek, 14 grudnia 2015

Karaoke po fińsku

Finlandia to kraj sprzeczności. Z jednej strony o Finach mówi się, że to naród cichy i nieśmiały. Z drugiej zaś to właśnie oni nie czują żadnego skrępowania w przesiadywaniu nago w towarzystwie zupełnie obcych osób w saunie. Fińska natura odkrywa swoją drugą stronę. I to nie tylko za sprawą wódki, która ponoć rozwiązuje język każdego małomównego Fina. Jest też coś, co potrafi wyciągnąć z najciemniejszego barowego kąta nawet najbardziej mrukliwego osobnika. A tym czymś jest karaoke.



“Gdyby nie karaoke, z nikim byś nie rozmawiał. Może to właśnie sprawia karaoke: jednoczy ludzi"**.

Zaskakujące, że zwykle nieśmiali Finowie, tak chętnie wkraczają z mikrofonem w samo centrum zainteresowania. Karaoke gości nie tylko w barach (nawet w małych fińskich mieścinach) i klubach, w domach, podczas spotkań z przyjaciółmi i na prywatkach, a także.... w specjalnych rozśpiewanych taksówkach jeżdżących po Helsinkach :)



Jako ważny element fińskiej kultury, pojawia się także we współczesnej sztuce. Fotograf Juuso Westerlund razem z dziennikarzem Anttim Helinim zjeździli cały kraj dokumentując fińskie zamiłowanie do karaoke, a wyniki tych podróży współpracy zebrali i wydali w książce "Karaokekansa" ("Naród karaoke"). Na stronie Westerlunda można obejrzeć galerię zdjęć zebranych podczas tego projektu.

Karaoke pojawia się też w filmie. Jednym z obrazów, w którym karaoke stanowi ważny wątek, jest komedia z 2003 roku pt. "Helmiä ja sikoja" ("Perły i wieprze", reż. Perttu Lepä). Bracia Hirvonen potrzebują pieniędzy, aby spłacić dług ojca, który trafił do więzienia. Nagle okazuje się, że mają przyrodnią siostrę. Szybko wychodzi na jaw, że dziewczynka całkiem nieźle radzi sobie ze śpiewaniem. Hirvonenowie postanawiają zgłosić siostrę do konkursu karaoke, aby wygrać nagrodę nagrodę pieniężną.



Pomysł na fiński piątkowy wieczór? Sauna, salmiakki, wódka (salmiakowa wódka)? Tak, a do tego jeszcze mikrofon, teksty piosenek i profesjonalna linia melodyczna.

1 komentarz:

  1. mieszkam w Finlandii 3 lata, a na karaoke jeszcze sie nie odwazylam :D

    OdpowiedzUsuń