25.4.19

Recenzja: "Kimmi Räikkönen jakiego nie znamy" / Kari Hotakainen

Na wstępie od razu muszę znaznaczyć - nie mam zielonego pojęcia o Formule 1, w ogóle mnie ten sport nie interesuje. O Kimmim Räikkönenie wiem tyle, że jest fińskim kierowcą F1 i nigdy się nie uśmiecha. "Kimmi Räikkönen jakiego nie znamy" to oficjalna biografia kierowcy. Autorem jest Kari Hotakainen, dziennikarz, który również tak jak ja zbyt wiele pojęcia o F1 nie miał.

Tytuł książki sugeruje, że intencją autora było dać nam poznać prawdziwego Kimiego, Kimiego jakiego nie znamy. I to Hotakainen próbuje robić - więcej jest w książce opisów życia prywatnego i historii, więcej czasu spędzimy z rodzią i przyjaciółmi Kimiego, niż w jego kokpicie czy na dyskusjach o sporcie. Fakt, poznajemy też sportowe historie Kimiego, ale to nie one są na pierwszym planie. Domowe pielesze, spotkania z przyjaciółmi, prywatna strona kierowcy - to tutaj główny wątek. Mam wrażenie, że Hokainen próbuje przedstawić inne oblicze Icemana, ale pudłuje, bo moim zdaniem Kimi jest sobą zawsze. Przynajmniej ten Kimi z książki - zawsze wydaje się wyważony. Niezależnie czy w domu, czy udzielając wywiadu. 


Narracja Hotakainena przeszkadzała mi w czytaniu, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi. Przede wszystkim było tutaj dużo suchych faktów, choć fakty te dotyczą ekscytujących zdarzeń, poziom ekscytacji jest średni. Czułam też, że autor sili się momentami na pisanie z humorem. Poza tym, opowieść jest miejscami patchworkowa, brakuje w niej chronologii i często zdarzyło mi się w czytaniu tracić wątek.

Być może książka nie wywarła na mnie wielkiego wrażenia z powodu braku zainteresowania F1. Lubię czytać biografię, ale ta ewidentnie nie trafiła w moje gusta. Faktem jest, że pozycja ta zdradza historie z życia sportowca, więc jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś więcej o Kimmim, powinien tę pozycję rozważyć. Fanów zapewne ucieszy też całkiem pokaźny zbiór zdjęć Kimmiego z jego prywatnego archiwum.

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Zysk. Kiitos!

Trzy ciekawe zamki w Finlandii

Myśląc o Finlandii, jej historii i architekturze, częściej niż o zamkach, pomyślimy o drewnianych saunach i domkach, albo o nowoczesnych budynkach zaprojektowanych na przykład przez Aalto. Przecież Finlandia, kraina tysiąca jezior, to nie kraina tysiąca zamków - jest ich tam bowiem kilkanaście. W ramach akcji W 80 blogów dookoła świata, przyglądamy się w tym miesiącu zamkom, zabytkom i ruinom. Wykorzystałam tę okazję, by dowiedzieć się czegoś ciekawego na temat fińskich zamków w ogóle. W tym wpisie przedstawiam pokrótce trzy, moim zdaniem, najbardziej interesujące obiekty. Celowo pomijam Suomenlinnę, ponieważ to najbardziej znana fortyfikacja fińska i dużo się o niej pisze (np. tutaj). Ja sięgnęłam po coś mniej oczywistego i wspominam o zamku w Turku, który miałam okazję zobaczyć na żywo; o twierdzy świętego Olafa, z którą wiąże się ciekawa legenda; oraz o niesamowitym zamku zbudowanym... ze śniegu.

Turun linna 

By Kallerna / Wikicommons 

Zamek w Turku (szw. Åbo slott) to zbudowana w 1280 roku u ujścia rzeki Aurajoki warownia obronna. Założony pod koniec XIII wieku (a więc podczas panowania Szwecji) zamek służył jako bastion i centrum administracyjne Österlandu, jednego z ówczesnych landów szwedzkich. Czasy świetności zamku przypadają na połowę XVI wieku, kiedy to pod rządami księcia Finlandii Jana III i Katarzyny Jagiellonki, zyskał on swoją obecną renesansową formę. To jeden z najbardziej bojowych zamków Finlandii, poddawany wielu oblężeniom i bitwom. Przez wieki lochy zamku służyły jako więzienie, w którym przebywała między innymi szwedzka królowa Katarzyna Månsdotter. Obecnie Turun linna to chyba najczęściej odwiedzane muzeum w Finlandii, a także jedna z lokalnych atrakcji podczas odbywającego się latem festiwalu średniowiecznego. Niektóre pomieszczenia zamku, takie jak królewskie sale bankietowe, można wynająć i na przykład urządzić tam urodziny, a zamkowa kaplica jest jednym z najbardziej popularnych miejsc zaślubin w Turku.

Olavinlinna

By Koothe / Wikicommons

Zamek św. Olafa (szw. Olofsborg), powstał w XV wieku w Savonlinnie. Jest to najbardziej wysunięta na północ, zachowana do dzisiaj, średniowieczna kamienna budowla na świecie. Położona na wyspie Kyrönsalmi, ta twierdza z trzema wieżami powstała na zlecenie Erika Axelssona Totta w 1475 roku by ochronić granice Królestwa Szwecji przed najazdami ze strony Rosjan. Z zamkiem wiąże się legenda o tragicznej miłości: Córka zarządcy zamku wdała się w zakazany romans z rosyjskim wojakiem. Pewnej nocy, dziewczyna otworzyła bramę zamku i wpuściła swojego kochanka do środka. Niestety, wojak nie był sam, i grupa rosyjskich rycerzy wdarła się za nim do twierdzy. Chociaż ochronie zamku ostatecznie udało się odeprzeć atak wroga, zarządca zdecydował się ukarać swoją córkę za to, co zrobiła, śmiercią. Dziewczynę zamurowano żywcem w murach zamku. Wkrótce potem, w miejscu egzekucji, zakwitła jarzębina, której białe kwiaty miały przypominać o niewinności dziewczyny. Legenda była tak popularna, że doczekała się nawet ballady w wykonaniu Annikki Tähti. Dzisiaj Olavinlinna stanowi atrakcję turystyczną Savonlinny i lokalizację wielu wystaw, zawierających między innymi fińskie i rosyjskie artefakty. Każdego lata od 1912 roku zamek zmienia się także w scenę festiwalu operowego.

Lumilinna

By Dmitry Makarov / Wikicommons

Zamki to nie tylko średniowiecze! Współczesny zimowy zamek w Kemi jest największym na świecie fortem zbudowanym ze śniegu. Pierwszy raz postawiono go w 1996 roku. Zamek zwykle topnieje na wiosnę, a co roku odbudowywany jest w nowej konfiguracji. Znajduje się w nim hotel, restauracja, bar, i kaplica. Wnętrze zamku utrzymane jest w lodowo-śnieżnej stylistyce: znajdują się tam rzeźby z lodu oraz skóry reniferów. Nie brakuje tam atrakcji dla dzieci i dorosłych, odbywają się tam przedstawienia teatralne, wystawy, koncerty i różnego rodzaju pokazy, a w lokalnej kapliczce także śluby.


P.S. Ciekawostka językowa. Słowo linna oznaczające zamek, w języku potocznym to także określenie więzienia. Wzięło się ono stąd, że to właśnie w lochach zamków przetrzymywano niegdyś więźniów.

Źródła: Wikipedia, kansallismuseo.fi, turku.fi. 

 W 80 Blogów Dookoła Świata
Przeczytacie także inne wpisy z zamkowo-zabytkowej akcji:
Japonia-info.pl: Rashōmon - brama duchów

Biały Mały Tajfun: Świątynia Huating

Turcja okiem nieobiektywnym: Uçhisar, czyli Trzy Twierdze 
Gruzja okiem nieobiektywnym: Ruiny z widokiem na Abchazję
Enesaj.pl: Rok Göbekli Tepe