wtorek, 1 marca 2016

E-mocje po fińsku

SMSy wymyślono w Finlandii. W kraju, w którym nie stroni się od milczenia. Bo po co mówić, jeśli można do siebie napisać? I to tylko w 160 znakach. To się dopiero nazywa oszczędność słów. 
Jeszcze przed SMSami powstały emotikonki. Składające się ze zwykle trzech znaków buźki miały wyrażać emocje autora pisanej wiadomości. Obecnie powszechne jest także korzystanie z tzw. emoji. Już jakiś czas temu powstały specjalne, dedykowane Finlandii i Finom naklejki. Można powiedzieć, że te małe obrazki to zbiór symboli fińskości. Jest sauna (bo jakże by inaczej), jest sisu, jest renifer i niedźwiedź, śnieg, ciepłe skarpety, gorąca kawa i zimne, fińskie serce. Jest metalowiec w charakterystycznej dla siebie pozie, jest las - czyli w sumie taki trochę drugi fiński dom. Jest wygrana ze Szwecją w hokeja (Finowie tak kochają hokej - i wygrywać ze Szwecją pewnie też - że będą to rozpamiętywać chyba jeszcze przez kolejne ćwierćwiecze). Dalej, jest karelski pierożek i ciasteczko bożonarodzeniowe. Jest też ktoś, kto przymarzł językiem do słupa i ktoś, to wykrzykuje prkl! - na dwóch osobnych obrazkach, żeby była jasność.
Jest niezniszczalna Nokia i kalsarikännit. To ostatnie określa stan, w którym odmawiając wszelkiej innej aktywności, ma się zamiar zaszyć się w domu, napić alkoholu, robiąc to wszystko tylko w bieliźnie. I zdaje się, że to ta emotka wzbudziła najwięcej kontrowersji - czytając komentarze pojawiające się na Facebooku widziałam wiele wpisów, w których ludzie skarżyli się, że jest ona niepotrzebna, że przywołuje ciągle drażliwy dla Finów problem alkoholizmu. Z jednej strony rozumiem ten punkt widzenia. Z drugiej jednak, nie brałabym tego aż tak poważnie. Moim zdaniem twórcom chodziło raczej o podkreślenie fińskiej introwersji i pokazanie dystansu do siebie. W końcu nie każdy tak łatwo przyzna się, że w piątkowe wieczory zamiast wyjść gdzieś na imprezę, siedzi w domu w samych gaciach popijając cokolwiek z procentami.
Oprócz długowłosego metalowca, wśród emotek znalazły się także takie postacie jak Mikołaj i Matti Nykänen, legenda fińskich skoków narciarskich. Jest jeszcze kilka innych obrazków, zobaczcie sami (można je pobrać jako obrazki lub przez aplikacje na telefon). 

Muuten, gdybym używając emoji miała pokazać, czym według mnie jest Finlandia, pokazałabym ją tak:


/ xmas.finland.fi /

Kolejnym sposobem wyrażania emocji w sieci, a konkretniej na Facebooku, są tzw. reakcje. Ostatnia nowinka, która sprawia, że nie trzeba już ograniczać się tylko do kciuka w górę. Teraz można coś 'pokochać', zareagować śmiechem, zdziwieniem lub smutkiem. No chyba, żeby przyjąć wariant fiński, wtedy wybór byłby raczej skromny ;) Ale coś czuję, że nawet w Polsce taka reakcja z Perkele! miałaby spore powodzenie. 
/ funland /

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz