niedziela, 6 czerwca 2021

Magik i Złodziejka

Dawno żadna książka nie przypadła mi do gustu tak jak "Magik i Złodziejka" Anniiny Mikamy (Taikuri ja taskuvaras, tłum. S. Musielak), wydawnictwa Dwukropek. Szczerze, nie ma tutaj nic, co by mi się nie spodobało. Był klimat, który lubię, magia i tajemnica, intrygująca historia i zwroty akcji. Ale od początku...


Zimowe Helsinki, rok 1890. Końcówka XIX wieku, czas innowacji i postępującej industrializacji. Mina, nastolatka, która pomimo swojego młodego wieku posiada już solidny bagaż doświadczeń. Choć pochodzi z zamożnej rodziny, po śmierci ojca, a później matki, ląduje na na ulicy. Mieszka w starej drewutni, w szemranym towarzystwie kanciarzy i zbirów. Aby przeżyć, musi kraść, i w tym "fachu" jest już całkiem niezła. Pewnego dnia okrada przystojnego młodzieńca, Toma. Skradziona mu rzecz okazuje się nie być zegarkiem, ale urządzeniem dziwacznym i dość skomplikowanym, jak na owe czasy. Tom, ku zaskoczeniu Miny, proponuje jej posadę opiekunki nad starszym i niepełnosprawnym, pochodzącym z Polski, profesorem Worowskim. I tak, wraz z zamieszkaniem w ogromnym domu profesora, rozpoczyna się seria przygód Miny. 

Tom to magik, iluzjonista. Potrafi oczarować widownię swoimi sztuczkami, popisowo łapie w locie kule. To także wybitny wynalazca, inżynier, który swoje umiejętności techniczne sprytnie wykorzystuje podczas iluzjonistycznych pokazów. Jak mówił o nim profesor, to chłopak, który urwał się z księżyca. Konstruuje przedziwne machiny, mechaniczne ptaszki nagrywające dźwięk, poruszające się zabawki, a jego najbardziej zaawansowanym dziełem jest... android. Jego myśl technologiczna wyprzedza epokę o wiele wiele lat, przez co budzi niemały zachwyt ówczesnego towarzystwa, choć nie brakuje też słów krytyki. Rozwój techniki fascynuje wielu, ale też rodzi wiele wątpliwości. Czy maszyny mogą samodzielnie myśleć? Czy mają dusze? To z kolei prowadzi do dalszych pytań natury filozoficznej - co to w ogóle znaczy być człowiekiem? Czy Cynowy Żołnierzyk, stworzona przez Toma maszyna o ludzkim wyglądzie, która "uczy się" sama myśleć, może być za takiego uznana? Idąc dalej, co jeśli budowa takich maszyn się upowszechni i co jeśli się one zbuntują? Autorka porusza te kwestie, zachęcając niejako do dalszych przemyśleń. 

Wracając do głównych bohaterów: Mina to dziewczyna rezolutna, silna, ale też wrażliwa, spragniona miłości. Z kolei Tom jest wyważony, trochę zdystansowany, skrywa wielką tajemnicę. Profesor, jakby dla kontrastu, szorstki, czasem wręcz gburowaty, choć także niepozbawiony niedopowiedzeń. Dobór bohaterów to już niezła mieszanka. Do tego teatr Toma i stworzona przez niego dżungla, wprowadza bardzo specyficzny, może wręcz dziwaczny, nastrój. A wszystko to osnute dużą dawką tajemniczości. Niewyjaśniona śmierć ojca Miny, niejasna przyczyna niepełnosprawności profesora, niepojęty geniusz Toma, to sekrety, które "Magik i Złodziejka" kartka po kartce odkrywa przed swoim czytelnikiem. Magia splata się tu z kryminałem, intryga z iluzją, wątki sensacyjne z fantastyką. Mikama serwuje klimatyczną i wciągającą opowieść, pełną wartkiej akcji i momentów zaskoczenia.

Jest to z założenia książka kierowana do nastoletnich czytelników, ale warta uwagi także starszych. Nie tylko dla intrygującej historii, ale także wyłaniających się spod niej pytań wręcz filozoficznych. Autorka przedstawia opowieść na kanwie Helsinek z XIX wieku, przywołując wiele autentycznych miejsc, choć jak sama przyznaje w posłowiu, czasem nagina rzeczywistość tak, by bardziej wpasować ją w swoją opowieść.

A jest to opowieść o niezwykłym klimacie. Pięknie zarysowane sceny, ciekawa narracja i język nawiązujący do zamierzchłej epoki, który wydaje mi się został doskonale oddany w polskim tłumaczeniu. Za polską wersję "Magika..." odpowiada Sebastian Musielak, tłumacz nota bene znany również z przekładu innych fińskich powieści młodzieżowych. Okładka, niczym kropka nad i, w wersji polskiego wydania świetnie podkreśla nastrój.

Mikama funduje czytelnikowi niezmiernie przyjemną podróż w czasie, do XIX-wiecznych Helsinek, pełną fascynujących przygód i ciekawych postaci. "Magika i Złodziejkę" polecam każdemu, kto lubi powieści nieoczywiste, w klimacie tajemnic usnutych na przestrzeni epok, okraszonych magią i iluzją. Jest to pierwsza część trylogii Mikamy. Na przekłady kolejnych części czekam z ogromną niecierpliwością! 





*

Książkę do recenzji otrzymałam od wyd. Dwukropek. Kiitos!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz