3.9.16

Recenzja: "Czarne jak heban" / Salla Simukka

Było "Czerwone", było "Białe", teraz czas na "Czarne". Ostatnia część młodzieżowej trylogii przenosi nas znów do Finlandii. Lumikki Andersson, główna bohaterka cyklu, jawi się teraz jakby bardziej dojrzała, odważniejsza. Kurz wcześniejszych wydarzeń opada, dziewczyna może odetchnąć. Jej życie prywatne nabiera tempa. Zakochuje się, zamieszkuje z chłopakiem. Ma nawet zagrać główną rolę w szkolnym spektaklu o, nomen omen, Królewnie śnieżce (Lumikki to po fińsku Śnieżka). Myślę, że Lumikki z poprzednich tomów by się na to nie zdecydowała.

Jednak kłopoty to specjalność Lumikki i jej życie nie może być zbyt proste. Na jaw zaczynają wychodzić rodzinne tajemnice, a dziewczyna pada ofiarą szantażu. Na szali stoi życie wielu osób, jeśli dziewczyna nie spełni żądań nieznajomego. Dręczona szantażem i tajemnicą przeszłości Lumikki jest na skraju załamania, ale za wszelką cenę chce dojść do prawdy i zdemaskować swojego prześladowcę.


Po raz kolejny Simukka serwuje czytelnikowi wartką akcje. Historia rozwija się tutaj dynamicznie i jest wciągająca. Muszę przyznać, że ten tom czytało mi się z lekkim oporem. Podczas gdy przez dwa poprzednie po prostu płynęłam wciągnięta w historię, tutaj polska narracja była trochę mniej "miękka" niż poprzednia. Różnica może nie była kolosalna, ale jednak coś mnie przy czytaniu "uwierało". Jak się okazało, tom 3 na polski przełożyła Edyta Jurkiewicz-Rohrbacher, a nie jak poprzednio - Sebastian Musielak. Najbardziej do gustu mi tom 1, drugi był ok, natomiast tom 3 podobał mi się najmniej. Być może jest to też w pewnym stopniu zasługa tłumaczenia. Wydaje mi się, że dla zachowania ciągłości dobrze by było, gdyby jeden tłumacz objął pieczę nad całością trylogii.

Niemniej książka, a może nawet cała trylogia o Lumikki, jest na pewno warta uwagi. Akcja na przestrzeni wszystkich trzech tomów jest wartka i intrygująca. Simukka pisze dla młodzieży, więc miłośnicy typowych – ciężkich i mrocznych skandynawskich kryminałów, mogą się nieco rozczarować. Natomiast ci, tak jak ja ;), którzy wolą lekkie lektury, powinni rozważyć tę trójkolorową serię jako ciekawą propozycję.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Foksal. Kiitos!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz