Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty

19.5.19

Fińskie "dyscypliny" sportowe

Kiedy byłam w Finlandii, miałam okazję oglądać na żywo suopotkupallo. Drużyny z różnych zakątków świata rozgrywały ze sobą mini-mecze w piłkę nożną. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że boiska wyznaczone były na terenach bagiennych, a zamiast zielonej murawy, królowało na nich błoto. Do tego padał deszcz, co dodatkowo utrudniało zawodnikom grę. Bagna wsysały graczy, było im ciężko się wydostać. Niektórzy stracili obuwie, ale wszyscy dzielnie walczyli o wygraną. Nie wiem kto wtedy zwyciężył. W pewnym momencie rozpadało się na tyle, że trzeba było zejść z trybun i szukać schronienia pod dachem. Kilka dni później znajoma Finka przyznała: Owszem, jesteśmy dziwni, ale przynajmniej zdajemy sobie z tego sprawę. Już wtedy wiedziałam, że Finlandia to specyficzny kraj. Ma swoje dziwactwa, ale za to ją lubię.

Wspomniana suopotkupallo, czyli błotna piłka nożna, to tylko jeden z przykładów dziwnych dyscyplin i zawodów sportowych (lub semi-sportowych) powstałych w Finlandii. Ten kraj kojarzy się zwykle z hokejem i innymi sportami zimowymi. Nawiasem mówiąc, to nie hokej, ale pesäpallo (w skrócie: pesis, fińska odmiana baseballu) jest oficjalnym sportem narodowym tego kraju. Jednak biorąc pod uwagę najczęściej oglądane transmisje sportowe, prym wiedzie właśnie hokej i Formuła 1. Powszechnie uprawiane sporty to bieganie i nordic walking, unihokej, a w zimie narciarstwo. Być może to zamiłowanie do aktywności fizycznej i specyficzne poczucie humoru wyzwoliło w Finach potrzebę zajęcia się innymi, niespotykanymi nigdzie indziej aktywnościami.

Suopotkupallo
Zawody w błotnej piłce nożnej, suopotkupallo, odbywają się latem w Hyrynsalmi. Na 20 boiskach umieszczonych na bagnistych terenach Vuorisuo konkuruje ze sobą prawie tysiąc uczestników z różnych zakątków świata. Każda drużyna składa się z sześciu zawodników (wliczając bramkarza), a mecze trwają 2 x 10 minut. Rozgrywki toczą się w kilku kategoriach. Gra się także o tytuł Mistrzów bagien.


Eukonkanto  
Także latem, ale tym razem w Sonkajärvi, mają miejsce zawody w noszeniu żon, eukonkanto. To chyba najbardziej popularne fińskie dziwne zawody sportowe. Polegają one na jak najszybszym pokonaniu toru przeszkód z żoną (bądź inną kobietą ;)) zarzuconą przez ramię bądź noszoną na plechach. Kobieta musi ważyć co najmniej 49 kg. Nagrodą jest tyle litrów piwa, ile kilogramów waży partnerka zwycięzcy. Co ciekawe, noszenie żon ma podłoże historyczne. Jak głosi legenda, w XIX wieku w Finlandii grasowała szajka nijakiego Rosvo-Ronkainena, która słynęła z porywania kobiet dla okupu bądź ożenku. 

Keppihevosharrastus 
Całkiem niedawno popularność zdobyła w Finlandii jazda na zabawkowym koniku, keppihevosharrastus. Keppihevonen to nazwa zabawki, gdzie głowa konia przyczepiona jest do trzonka. Osoba "siedząca" na nim naśladuje swoimi nogami ruchy nóg konia. Zwykłą dziecięcą zabawę młode miłośniczki wierzchowców z Vantaa przemieniły w pełnowymiarowe hobby. Z filmików dostępnych w sieci widać ich pasję i serce wkładane w udawanie chodu czy biegu konia. Co roku organizuje się w Vantaa zawody z biegami z przeszkodami zupełnie takimi, z jakimi zmagają się konie podczas zawodów jeździeckich. Instrukcje jak stworzyć własnego konia i lekcje podstawowych ruchów dostępne są na oficjalnej stronie.

Merenneitouinti 
Czy kiedykolwiek marzyło się Wam pływać jak Ariel albo inna syrena? Pewna przedszkolanka z Finlandii zrealizowała to marzenie i nauczyła się pływać z syrenim ogonem. Później zaczęła uczyć swoich znajomych, a ostatecznie rzuciła pracę w przedszkolu, aby na pełen etat poświęcić się nauczaniu tego stylu pływania. Nie jestem pewna, czy to akurat z Finlandii pochodzi ten sport, ale nie ulega wątpliwości, że nurkowanie z ogonem robi się tam coraz bardziej popularne. Nie tylko wśród pań, ale też i panów. Piękne, kolorowe rybie ogony, do tego odpowiednia stylizacja. Wszystko robi ogromne wrażenie!

Kukkamekkokorkokenkäsuohiihto 
Na koniec zostawiłam zupełnie abstrakcyjną dla mnie dyscyplinę, która już po swojej nazwie wydaje się być czymś absolutnie dziwacznym. Kukkamekkokorkokenkäsuohiihto. Jak sama nazwa wskazuje: kukkamekko(kwiecista sukienka)-korkokenkä(szpilka - but)-suo(bagno)-hiihto(narciarstwo) - czyli biegi na nartach w kwiecistych sukienkach i na szpilkach. Jest to pomysł autorstwa Kariego Tykkyläinena, który chciał połączyć fińskie szaleństwo i sisu z odrobioną erotyzmu. Biegi odbywają się latem w Pudasjärvi, a biorą w nich udział także mężczyźni.

Jeśli interesują Was inne mniej lub bardziej dziwaczne fińskie dyscypliny i zawody sportowe, odsyłam do filmiku:

3.4.16

10 Zalet Nordic Walkingu

Słońce wyszło, zrobiło się ciepło, czas ściągnąć kije z szafy i je (i siebie) przewietrzyć. Dzisiaj zaczęłam swój sezon na nordic walking. I tak podczas spaceru wpadł mi do głowy pomysł na ten post, który mam nadzieję, zachęci Was do tego sportu :)


1. Jest fiński.
A (prawie) wszystko, co fińskie, jest dobre. Nordic walking, po fińsku sauvakävely: sauvu - kijek, kävely - spacer. Powstał w Finlandii w latach 20. XX wieku po to, aby narciarze biegow mogli trenować przez cały rok, nawet wtedy, gdy nie ma śniegu (czyli w Finlandii przez jakieś dwa tygodnie? :p).

2. Nie jest skomplikowany.
Podstaw chodzenia można się bardzo szybko nauczyć. Najprościej ujmując, nordic walking to marsz, podczas którego po obu bokach trzymamy kijki, które na przemian ciągniemy i wbijamy w podłoże. Wystarczy lekcja z instruktorem albo kilkukrotne obejrzenie filmików instruktażowych jak chodzić (i jak nie chodzić).

3. Jest bezpieczny.
Ponieważ nie jest to sport bardzo intensywny (chyba, że w wersji dla sportowców), jest bezpieczny, nie obciąża kręgosłupa i stawów, nie grozi kontuzjami.

4. Jest odpowiedni dla każdego.
Nie ma ograniczeń wiekowych i aby zacząć nie jest wymagana wysoka kondycja fizyczna. W wersji rekreacyjnej nie jest aktywnością bardzo wysiłkową, dlatego nadaje się także dla leniuchów. Jest w sam raz dla osób, które nie lubią bardzo męczących aktywności, a chcą się jednak rozruszać.

5. Można chodzić zawsze i wszędzie.
Nordic walking można uprawiać przez cały rok i praktycznie wszędzie - w lasach, parkach, na wytyczonych szlakach, trasach, przy okazji podziwiać krajobrazy i cieszyć się kontaktem z naturą. Albo można też chodzić po chodnikach :)

6. Jest tani.
Pierwszy koszt to zakup kijków i zależnie od marki będzie on oscylował w granicach 30-100 zł, chyba, że zdecydujemy się od razu kupić oryginalne fińskie (wtedy kilkaset złotych). Ja swoje kupiłam w Lidlu (marka Crivit), kosztowały w granicach 75 zł. Są to najzwyklejsze kijki - istnieją też teleskopowe, z antywstrząsem i innymi bajerami. Ja jestem z tych swoich zadowolona.

Przydatna funkcja pozwalająca szybko uwolnić się od kikjów :)
Pamiętajcie, żeby kupić właściwe kijki, czyli specjalne do NW, nie do trekingu (te mają inne uchwyty i inne końcówki); i odpowiednio dobrać ich rozmiar do swojego wzrostu (można policzyć według wzoru: wzrost w cm x0.66 - dla uprawiających NW rekreacyjnie; lub x0.68 dla sportowców; albo dobrać kijek tak, by trzymając go wzdłuż ciała, łokieć tworzył kąt prosty). 
Warto zaopatrzyć się także w wymienne stopki, które są różne w zależności od tego, czy są przeznaczone do powierzchni utrwardzonych (chodnik, asfalt) czy miękkich (ścieżki w lesie, plaża). Czasem stopki lubią się gubić, więc warto mieć je w zapasie. Koszt pary to kilka złotych. I to tyle jeśli chodzi o podstawowe wyposażenie.

7. Jest lepszy niż zwykły marsz.
Lepszy, ponieważ o wiele bardziej angażuje mięśnie górnych partii ciała. Czyli rozruszamy więcej mięśni i spalimy więcej kalorii.

8. Jest dobrą wymówką.
Nie wiem, czy też tak macie, ale ja nie lubię szwędać się ot tak po prostu, bez celu. Wyprowadzam więc swoje kijki na spacer ;) Przynajmniej mam jakiś powód by ruszyć tyłek z domu. 

9. Odświeża umysł.
Jak każda aktywność fizyczna, pozwala przewietrzyć głowę i oderwać się od codziennego zgiełku. Lubię spacerować zwłaszcza w parku, gdzie faktycznie można się wyciszyć. I nie myśleć o niczym. No, chyba że o pomysłach na kolejne wpisy :)

10. Jest sportem towarzyskim.
Można chodzić w parach i większych grupach. Rekreacyjny NW chodzi się w tempie pozwalającym na swobodną rozmowę, można więc przy okazji poplotkować.

Kto się skusi?