Kilka ostatnich spostrzeżeń:
- Pół godziny dziennie na naukę stało się całkiem realne i mam nadzieję, że na stałe wpisze się w mój terminarz.
- Ważne jest jednak lepsze rozplanowanie zajęć. Ciągle mam chaos w notatkach, kilka rzeczy wiecznie rozgrzebanych i niedokończonych, cały czas dopisuję rzeczy na listę do zrobienia. Myślę, że to się jednak ustatkuje, gdy wrócę do regularnych lekcji. Wtedy pomyślę nad jakimś sensownym planem - np. dwa rozdziały z HM na miesiąc, do tego jakiś jeden dodatkowy artykuł, nauka fiszek w konkretne dni, etc.
Odliczanie do końca wyzwania czas zacząć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz