12.3.21

Recenzja: "Reczy, które spadają z nieba" / Selja Ahava

"Czasami niebo spada na głowę, czasami ziemia osuwa się spod nóg". To jeden z moich ulubionych cytatów z "Rzeczy, które spadają z nieba", autorstwa Selji Ahavy (Taivaalta tippuvat asiat, tłum. J. Polanowska), książki, która niedawno ukazała się nakładem wyd. Relacja. Ot tak, inicjują się nowe wydarzenia, nowe ścieżki, z prostej drogi w skomplikowany labirynt. Jeden przypadek może zupełnie zmienić tok zdarzeń. Bo rzeczy spadają z nieba znienacka. Tak, jak pioruny, albo bryła lodu w letni dzień na matkę Saary, która właśnie miała zrobić z opon ogródek na truskawki.

Pixabay

To, że historia opowiedziana w "Rzeczach..." będzie oryginalna, wiemy od początku. Większość z nietypowych przypadków, przytrafiających się bohaterom, jest już bowiem wypisana na okładce. Z niej także dowiadujemy się, że Ahava jest jedną z najbardziej lubianych fińskich powieściopisarek. Czytając książkę, przekonamy się dlaczego. 

"Czasami niebo spada na głowę, czasami ziemia osuwa się spod nóg. Czasami dopada nas tak niepojęte szczęście, że trudno z nim dalej żyć. Czasami coś się wydarza - tylko jeden jedyny raz - ale przez resztę życia człowiek się zastanawia dlaczego. Czasami nie dzieje się nic i człowiek również przez resztę życia zastanawia się dlaczego."

Autorka podchodzi do swoich bohaterów z dużą dozą empatii. Główną postacią jest wspomniana już Saara, dziewczynka, która mimo młodego wieku, cechuje się zupełnie niedziecinnym spojrzeniem na świat. Jest nietuzinkowa, wrażliwa, może być postrzegana jako dziecko dziwaczne. Chciałaby być brana bardziej na poważnie, ale ze względu na wiek, przez większość ludzi nie jest. Śmierć matki rozpoczyna nowy rozdział w życiu dziecka. Smutek, tragedia, zmiana zamieszkania, zimno pustych pokoi, ciepło płynące ze wspomnień o niej - mozaikowe, drobiazgowe, codzienne, ale ujęte w niezwykły sposób.

Jest też Pekka, ojciec Saary, który załamany po stracie żony próbował, wręcz maniakalnie, zrozumieć "dlaczego". W historii poznajemy także Annu, siostrę Pekki, która po wygraniu głównej nagrody w loterii kupiła duży stary dwór, owce, i zajęła się wytwarzaniem rzeczy z wełny. Po ponownym wygraniu na loterii, sytuacja jednak przestaje mieć się tak kolorowo i nad Annu zawisa duża szara chmura. Taki nadmiar szczęścia okazuje się dla kobiety zbyt ciężki. "Życzę Pani szczęścia w życiu. Tylko nie za wiele szczęścia, żeby dało się je unieść."  - napisała do Annu Mary, żona Hamisha, człowieka, którego cztery razy raził piorun. Te życzenia, choć kierowane do ciotki Saary, są na tyle uniwersalne, że można by pokusić się o podejrzenie, czy aby autorka nie kierowała ich do wszystkich swoich czytelników, przywołując nieco na myśl szwedzki koncept lagom.

Historie snute w książce, choć podszyte smutkiem i tragedią, dziwaczne i nieprawdopodobne, opowiedziane są w atmosferze ciepła, sympatii, zrozumienia. Podobało mi się to, tak samo jak opisany dywan, który Annu utkała dla dziewczynki na jej urodziny. Z kawałków starej garderoby Saary, zbierał przeżycia, wspomnienia. Prawie pod koniec książki pojawia się jeszcze jedna postać. Krista, nowa partnerka Pekki. Jej narracja podobała mi się najmniej. Była, jak dla mnie nieco zbyt szorstka. Ale, tak jak w utkanym dywanie, choć niektóre fragmenty są szorstkie, to ogólnie dywan ociepla i niejako uspokaja. Takie też miałam ogólne wrażenia czytając "Rzeczy...". Mimo, że nie brakowało w niech tematów trudnych, historia opowiedziana jest spokojnie, z uważnością i wrażliwością Saary, pełna osobliwych zdarzeń i nietuzinkowych spostrzeżeń. Sposób narracji jest bardzo obrazowy. I tak na przykład, czytając historię o duchu krającym kołdrę dziewczynki niemal słyszałam zgrzyt nożyc, a przy opowieści o Annu w swojej pracowni prawie czułam jak trzymana w dłoniach książka zamienia się w mokrą, ciepłą i zamydloną wełnę. 

"Rzeczy..." tłumaczyła Justyna Polanowska, której należy się słowo uznania. Książkę czyta się bardzo "miękko", i to jest duży plus. 


Książkę do recenzji otrzymałam od wyd. Relacja. Kiitos! 

12.12.20

5 najlepszych prezentów dla Finoluba

W tym roku święta będą inne niż zwykle. Epidemia pokrzyżowała też plany Joulupukkiego, który choć pracuje zdalnie, to prezenty obiecał dostarczyć. Jeśli na ostatnią chwilę szukacie inspiracji o co poprosić Mikołaja, albo chcecie go wyręczyć i poszukujecie podarunku w sam raz dla Finoluba, spójrzcie na poniższą listę. Post nie jest w żaden sposób sponsorowany i zawiera moje subiektywne sugestie :) 


Kubki z Muminkami




Klasyka, ale zawsze się sprawdza! Na święta polecam zwłaszcza klimatyczne serie zimowe. Ceny kubków Arabii oscylują w okolicach 100-120 zł, te z najnowszych serii są nieco droższe. Bardziej korzystną opcją mogą okazać się kubki drugiego fińskiego producenta, Muurli, które są emaliowane i kosztują poniżej 50 zł.


Na ścianę (plakaty i kalendarze)




Wiele merchu z Muminkami ma charakter infantylny. Są jednak wyjątki, tak, jak ten plakat w formie szkicu. Dostępny w różnych formatach, z różnymi wzorami (np. z każdym bohaterem z osobna). Producentem jest szwedzka firma, która wspiera zrównoważony rozwój, a plakaty drukuje na papierze z certyfikatem ekologicznym. Pozostając przy ozdobach ściennych, również taką funkcje może pełnić kalendarz. Wybrałam ten z czarno-białymi ilustracjami Tove. Kalendarz zawiera napisy w j. fińskim, szwedzkim oraz angielskim. Po zakończeniu roku można każdą planszę oprawić w ramkę i w ten sposób zyskać 12 cudnych obrazów!

Lektury

 

WYD. POZNAŃSKIE, "Finlandia Sisu, sauna i salmiakki" Aleksandra Michta-Juntunen
PASCAL, "Codziennie jest piątek. Szczęście po nordycku", praca zbiorowa. 
KSIĄŻKOWE KLIMATY, "Rok zająca" Aarto Paasilinna, tłum. Sebastian Musielak

Jeśli Finolub lubi się zaczytać, książek do polecenia jest wiele. Na przykład, świeżynka "Codziennie jest piątek". Zebrane przez członkinie kolektywu Nordic Talking, recepty na szczęście po nordycku. O hygge, lagom i sisu w jednym miejscu. Do tego o esencji Finlandii, czyli o sisu, saunie i salmiakach (ale nie tylko!), w kompendium wiedzy o krainie Tysiąca Jezior, do poczytania w książce Oli Michty-Juntunen z bloga Fińskie smaki. W bonusie także przepisy na fińskie potrawy i smakołyki. No i długo wyczekiwane tłumaczenie jednej z najbardziej znanych książek Aarto Paasilinny, fińskiego pisarza ze specyficznym poczuciem humoru. Po więcej inspiracji książkowych odsyłam Was do Kolektywu Tłumaczy Literatury Fińskiej KIRJA.


Świeczki z drewnianym knotem



Najlepiej naturalne, ekologiczne, byle z drewnianym knotem. Nie wiem, jak Wam, ale mi zapach palonego drewna kojarzy się z zapachem nagrzanej sauny. Świeczki z drewnianym knotem odkryłam zupełnie niedawno, ale jedną wypaliłam już w połowie, bo lubię w te zimne i ponure wieczory przywoływać wspomnienia z gorącej fińskiej sauny. Aromat wybierzcie wedle uznania, ale pamiętajcie o drewnianym knocie!


Kalevala

photo from: facebook.com/kalevalapl

O zagranicznych podróżach w najbliższym czasie możemy raczej zapomnieć. Dla spragnionych fińskich wrażeń jest na całe szczęście Kalevala, fińska wioska w polskich Karkonoszach. Wyjazd tam to super prezent dla Finolubów-Podróżników, którzy choć w minimalnym stopniu chcą wypełnić pustkę podróżniczą. Znajdziecie tam opcje noclegu w lapońskich namiotach, domek Muminka, saunę, a nawet fińską szkołę :) Do tego towarzystwo dwóch sympatycznych huskich oraz pary reniferów. 

18.10.20

Fuengirola: Mała hiszpańska Finlandia

Krąży takie powszechne mniemanie, że każdy Finolub, fan Finlandii, to także fan zimy, śniegu i mrozu. Jeśli jednak jesteście Finolubni, ale niekoniecznie przepadacie za chłodem, a fińskie lato jest dla Was zbyt krótkie by w pełni ponapawać się i słoneczną (upalną) pogodą i Finlandią, mam dla Was dobre wiadomości. Otóż, istnieje miejsce, w którym nie zmarzniecie; ba! nawet zdołacie się wygrzać, a jednocześnie będziecie mogli mieć styk z Finlandią i fińską kulturą. Nie mówię tutaj o saunie, a o Fuengiroli, mieście na Słonecznym Półwyspie Andaluzji, zwanym Małą Finlandią. Zaraz po Szwecji, to właśnie tam znajduje się druga, największa zagraniczna populacja Finów. Szacuje się, że na ponad 80,000 mieszkańców, 30,000 stanowią Finowie, którzy w Fuengiroli osiedli na stałe bądź mieszkają tam czasowo, zwykle uciekając od fińskich zim. 

flaga Fuengiroli / wikipedia


Jak do tego doszło? Rodzina Hakulinenów, jako jedna z pierwszych, przeniosła się do Fuengiroli i pod koniec lat 60. zaczęła tam budowę pierwszego domu w Los Pacos, późniejszej fińskiej dzielnicy miasta. W 1974 roku, Teuvo Hakulinen otworzył centrum treningowe dla sportowców, co zdecydowanie powiększyło napływ fińskiej ludności do Andaluzji. Czołowi sportowcy z Finlandii docenili sprzyjający treningom klimat Fuengiroli, i chętnie wybierali się tam trenować podczas fińskich śnieżnych zim. Średnia temperatura wynosi w Fuengiroli 18 stopni, natomiast latem przekracza 30. Jest zatem idealna dla ciepłolubnych. 


Costa del Sol by Rainer Maiores / Pixaba

Mała Finlandia ma własną plażę oraz wiele restauracji, barów (też z karaoke), fińskich sklepów. Centro Finlandia, centrum usługowo-rozrywkowe, to dobrze znane miejsce spotkań Finów. W Fuengirolii istnieje również fińska podstawówka oraz kościół, a także fińska prasa i radio. Jeśli zatem szukacie nieco cieplejszej wersji Finlandii, Fuengirola to coś, co może Was zainteresować.

Na podstawie: 

Sunshine living: Meet the residents of Little Finland, Spain

A piece of Finland in the sun

11.6.20

Chmura, Perła, Kwiat i inne fińskie imiona

Każdy Finolub kojarzy zapewne kim jest Ville Światło, w jakiej dziedzinie sztuki tworzył Alvar Fala, oraz w jakim sporcie rywalizowali bracia Grobowe Wzgórze. Nazwiska inspirujące się naturą, przedmiotami, miejscami, czy czymkolwiek innym, to rzecz najzupełniej normalna. Być może będzie to dla niektórych zaskoczeniem, ale również i fińskie imiona często inspirowane były przyrodą, ale także porami dnia, cechami charakteru, i innymi zjawiskami. Po tym, jak poznałam niedawno imię Lemmikki, które pochodzi od słowa lemmikki oznaczającego pupila (zwierzątko domowe), ale także niezapominajkę, zagłębiłam się nieco bardziej w ten temat. Poniżej znajdziecie listę żeńskich imion, w nawiasach słowa, od których pochodzą, oraz dodatkowe informacje. Wybrałam te imiona, które mi się najbardziej podobają.

I na koniec jeszcze mały komentarz gramatyczny. Imiona pochodzące od rzeczowników czasami odmienia się inaczej, niż ich odpowiedniki (np. imię Pilvi (Pilvit) vs. pilvi (pilvet)). Jeśli szukacie właściwej odmiany, polecam Wiktionary


Pory dnia i roku

Aamu (aamu - poranek)
Ilta (ilta – wieczór) – imię występuje także jako zdrobnienie od imion Matilda i Hilda.
Päivi (päivä – dzień) – krótsza wersja imienia Päivikki.
Suvi (suvi – lato) – suvi to poetyckie określenie na lato, także archaiczne określenie na południe (kierunek).
Talvikki (talvi – zima) – imię to pochodzi z czasów przedchrześcijańskich. Nadawano je osobom urodzonym w zimie.

Natura

Pilvi (pilvi – chmura) 
Tuuli (tuuli – wiatr)
Ilma (ilma – powietrze, pogoda) – imię będące także skróconą wersją imienia Ilmatar, ducha powietrza, matki Väinämöinena (z Kalevali).
Meri (meri – morze)
Helmi (helmi – perła)
Kukka (kukka – kwiat)
Ruusu (ruusu – róża)
Raita (raita – wierzba)
Hilla (hilla – malina moroszka)
Varpu (varpu – gałązka) – to także wariant imienia Valpuri – fińskiego odpowiednika Walpurgi. Jego zdrobnieniem jest Vappu. Tak, tak samo jak vappu, fiński 1 maja. Brzmi to trochę tak, jakby w Polsce nadawno imię Majówka ;)
Lemmikki (lemmikki – pupil, niezapominajka)

Inne

Lempi (lempi – ulubiony) – lempi to także archaiczne określenie miłości. Współcześnie używa się przedrostka lempi- do określenia ulubionych rzeczy (np. lempikirja – ulubiona książka).
Unelma (unelma – marzenie) – imię to stosuje się głównie jako drugie.
Sisko (sisko – siostra)
Varma (varma – pewna)
Hilja (hilja – cicha)
Suoma – wskazuje się, że imię to pochodzi od słowa suoda (dawać), albo suoma (zesłana przez Boga). Imię także kojarzone jest z Suomi (Finlandia) oraz suomalainen (Fin, fiński).
Aino (jedyna) – Imię wymyślił Lönnrot i nadał je jednej z bohaterek Kalevali. Choć historia Aino, siostry Joukahainena, jest tragiczna, dała początek imieniu, które po dziś dzień cieszy się dość dużą popularnością. W 2019 było to najchętniej nadawane żeńskie imię.
Aina (zawsze) – Uważa się, że to imię to wariant imienia Aino, a zbieżność ze słówkiem aina (zawsze) traktowana jest jako zupełny przypadek. Pierwszy raz nadano to imię w 1839 roku.


Na podstawie: Wiktionary.org 

31.3.20

HAASTE 30x31: neljäs viikko & PODSUMOWANIE

Hei!

Ostatni tydzień wyzwania to tłumaczenie piosenki, próba uporządkowania notatek, kolejny wpis po fińsku, drugie spotkanie w ramach Finnish Extra (na którym, tym razem, przemówiłam ;)). Czyli znów było różnorodnie, i trochę bez ładu i składu.

Przez ten miesiąc głównie zajmowałam się powtórkami, choć nie powiem, pisanie wpisów po fińsku, jak i tłumaczenie piosenek, pozwoliło mi nauczyć się czegoś nowego. Często korzystałam ze słownika, musiałam nieco zgłębić się w gramatykę. O tym, co robiłam każdego dnia, pisałam na moim Instagramie.

To zdjęcia do zdań, które podobały się Wam najbardziej 

Ogólnie uważam, że wyzwanie zakończyło się sukcesywnie. Udało mi się wrócić do nauki, więc najważniejszy cel spełniony. Celem podrzędnym było to, by marzec szybciej minął i faktycznie, jego druga połowa minęła błyskawicznie. Podczas całego miesiąca, z przyczyn głównie niezależnych ode mnie, opuściłam trzy dni fińskiego. Jak na to, że miewałam wiele momentów zniechęcenia 😉, jest to niezły wynik.

Co teraz? Zamierzam dalej kontynuować naukę, ale nie w takim wymiarze, jak podczas #30x31. Czasem te pół godziny było za mało, czasem za dużo. W kwietniu planuję poświęcać kilka godzin tygodniowo na fiński, ale co kilka dni. Może uda mi się znaleźć nauczyciela / korepetytora. Na pewno jeszcze dołączę do spotkań Finnish Extra. Jeśli chodzi o samodzielną naukę, planuję wrócić do Suomea suomeksi i zająć się drugą połową 1. części. Chcę poświęcić więcej czasu na pracę z podręcznikiem. Kupiłam nawet nowy zeszyt do fińskiego, żeby się bardziej zorganizować (i zmotywować) do nauki.

Bardzo podobało mi się tworzenie dla Was zdań po fińsku, które codziennie pojawiały się na Facebooku. Będę je dalej kontunuować (tak, wznawiam serię Przypadkowych Fińskich Zdań #PFZ). Bądźcie czujni!

Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi w wyzwaniu. Mam nadzieję, że wyzwanie Wam się podobało i przydało w nauce😊

29.3.20

Mitäpä jos / Samuli Putro

Mitäpä jos - Samuli Putro


Mitäpä jos tuuli yltyy tästä vielä hurjemmaksi eikä talon katto kestä, lentääkö se ilmaan?
A co, jeśli ogień wzrośnie jeszcze gwałtowniej, tak, że nawet dach domu tego nie wytrzyma, czy poleci w powietrze?

Mitäpä jos sun selkä pettää uudenvuodenaattoyönä, viedäänkö sut sairaalaan ja pistetäänkö sänkyyn?
A co, jeśli twoje plecy odmówią posłuszeństwa w sylwestra, wezmą cię do szpitala i położą do łóżka?

Mitäpä jos on rintasyöpä, mitäpä jos oot lapseton, saako vailla koulutusta adoptoida?
A co, jeśli to rak piersi, A co, jeśli będziesz bezdzietna, czy można adoptować nie mając wykształcenia?

Mitäpä jos mä muutan Ruotsiin?
A co, jeśli przeprowadzę się do Szwecji?

Mitäpä jos mä sokeudun voitko silloin jättää mut vai oiskohan se julmaa?
A co, jeśli oślepnę, będziesz mogła mnie wtedy zostawić czy byłoby to zbyt okrutne?

Mitä? Mitä?
Co? Co?

Mitäpä jos sä pelkäät turhaan?
A co, jeśli boisz się na zapas?

Mitäpä jos mun suudelmaan et tahdo enää vastata, niin onko rakkaus jonka rakensimme tehty hiekkaan?
A co, jeśli nie zechcesz już odwzajemnić mojego pocałunku, to czy miłość, którą budowaliśmy, jest z piasku?

Mitäpä jos on ukkonen ja liekki syöksyy maata kohti, polttaa koko pitäjän sen ihmiset ja linnut?
A co, jeśli będzie burza z piorunami i płomień rzuci się w kierunku ziemi, spali całą gminę, jej ludzi i ptaki?

Mitäpä jos jäät työttömäksi?
A co, jeśli zostaniesz bezrobotny?

Mitäpä jos et aikuistu, pyörit tuolla pillifarkuissas ja olet kuuskyt.
A co, jeśli nie dorośniesz, kręcisz się tam w skinny jeansach i masz 60 lat.

Mitäpä jos mä löydän toisen?
A co, jeśli znajdę inną?

Mitäpä jos se rakastuu ja tahtoo mennä naimisiin ja viettää häitä viikon?
A co, jeśli ona się zakocha i zapragnie wyjść za mąż i wyprawiać wesele przez tydzień?

Mitäpä jos sä pelkäät turhaan, turhaan, turhaan, turhaan, turhaan?
A co, jeśli boisz się na zapas? 

Tiedäthän että pysyn tässä vierelläsi maailman tappiin asti.
Przecież wiesz, że będę po twojej stronie aż do końca świata.

Vaikka tää nuoruutemme kesii väistämättä ja vaipuu vanhuuteen.
Chociaż te nasze młodości nieubłaganie się złuszczają i popadają w starość.

Muistathan että meidät tehtiin toisillemme mittatilaustyönä.
Proszę pamiętaj, że stworzono nas dla siebie na miarę.

Mitäpä jos se työ on tehty hartaasti ja yksinoikeudella?
Co jeśli zrobiono nas skrupulatnie i na wyłączność?

📝Słowniczek do pobrania tutaj.

Za pomoc w tłumaczeniu fragmentów piosenki dziękuję członkom facebookowej grupy Język fiński i polski. 

/ Mitäpä jos / lyrics by Samuli Putro. Used only for educational purposes /