Ponoć potrzeba miesiąca, żeby powtarzana czynność stała się nawykiem. Postanowiłam zatem wyrobić w sobie nawyk systematycznej nauki fińskiego, bo systematyczności w nauce brakuje mi najbardziej. Plan jest taki - poświęcać w listopadzie pół godziny dziennie na fiński. Proste, prawda? :)
Nie jest ważne, z jakiego poziomu zaczynasz, ważne, że
zaczynasz. Kto się przyłącza?
Co można robić?
Wszystko zależy od poziomu, na którym jesteś. Ja obecnie przerabiam książkę
Hyvin menee 1 i to ona będzie wyznaczać mi dalszą drogę nauki. Jeśli dopiero zaczynasz, wybierz jeden z
dostępnych kursów lub jeśli masz, skorzystaj z dowolnego podręcznika do nauki.
Dla urozmaicenia, coby nie siedzieć nad gramatyką i kuciem słówek, te pół godziny można poświęcać na:
* czytanie podręcznika (bądź innego dowolnego materiału, rozmówiki na początek też dadzą radę :))
* naukę słówek (lista słówek, fiszki lub
językowe gry),
* ćwiczenie deklinacji i koniungacji (zobacz tabelki, o których wspominam później),
* rozwiązywanie ćwiczeń (z podręcznika lub internetu, np.
dodatkowe ćwiczenia do książki Hyvin menee 1,
ćwiczenia słówek i rozumienie ze słuchu,
* mówienie po fińsku (najlepiej z Finami),
* pisanie po fińsku (z kimś lub pisanie
bloga, którego później ktoś sprawdzi)
* tłumaczenie ulubionych piosenek,
* oglądanie fińskich filmów lub programów.
Jak to zrobić?
Przeznacz pół godziny każdego dnia na fiński. Aby sobie pomóc, polecam wyznaczyć stałą porę na naukę. U mnie będzie to gdzieś między 19 a 20. Codzennie będę też raportować o swoich postępach na
facebookowym wydarzeniu oraz raz na tydzień robić podsumowanie tutaj na blogu. Ciebie też zapraszam do dzielenia się wrażeniami i postępami :)
Przygotuj materiały - książkę, strony internetowe. Do ćwiczeń odmian przydadzą się takie tabelki (gotowe do wydrukowania):
 |
| Zbieram naklejki za każdy dzień nauki ;) |
To co, zaczynamy?