20.11.15

Chyba nie lubię jesieni

Pomyślałam, najlepszym pomysłem na teraz byłoby zbudowanie pod kaloryferem małego tipi. Będę udawać, że to taka lapońska kota. Upcham tam wszystkie poduszki,  koce, wełniane czapy, byle było miękko. W środku powieszę światełka, niby lampiony takie, z ciepłym światłem, żeby można było czytać. Wezmę całą serię z Doliny i więcej książek Tove. Albo przeczytam "Uczciwą oszustkę" dwieście razy z rzędu. A potem zapadnę w sen zimowy, jak rasowy Mumin.
I wtedy minie zima i obudzę się z wiosną. Spakuję walizkę, kupię pierwszy bilet, pojadę tam i ostatnimi resztkami cierpliwości będę wyczekiwać na wieczne krótkie lato. Na te szarawe wieczory, krótkie zachody słońca i jego szybkie wschody. Na zapach brzosowych witek, jeszcze nienagrzanej starej sauny (którą przechowuję teraz w pudełku z przyprawami, w torebce z wędzoną papryką). Na nieznośne komary i brak czekolady.
Tak, to jest chyba najlepszy plan.



P.S. Opcja ze śpiworem w niedźwiedzia zamiast tipi, też wchodzi w rachubę.

15.11.15

Wyzwanie 30x30: Tydzień 2

Moi,
no to jesteśmy na półmetku.


Dużo zrobiłam, mam wrażenie, że aż za dużo. Kilka spraw mam rozgrzebanych, więc będę musiała w następnym tygodniu trochę je uporządkować. Zdecydowanie nie lubię takiego chaosu.

Zaczęłam czytać jeden artykuł i uczyć się z niego słówek. Trochę zbyt mało uwagi poświęciłam na Hyvin menee, ale to chyba dlatego, że w tym tygodniu moja lekcja została odwołana.

Za to dość dużo czasu spędziłam na ćwiczeniu wymowy - czytałam kilka razy na głos tekst wspomnianego artykułu, zrobiłam też pierwsze ćwiczenia z mówienia i słuchania z Suomen harjoituksia (zestaw ćwiczeń zgodny z podręcznikiem Suomea suomeksi). Z ćwiczeń na pewno jeszcze skorzystam. Zastanawiam się tylko, czy pamiętam Suomea suomeksi na tyle, by potraktować te ćwiczenia jako powtórkę materiału, czy nie będę musiała wracać do podręcznika, żeby sobie coś przypomnieć.

Poza tym, uczyłam się nowych słówek, których trochę się nazbierało. Zaczęłam używać aplikacji Fiszkoteka, która jest alternatywą dla papierowych fiszek. W sumie fajnie, bo zajmuje mniej miejsca i zawsze jest pod ręką. Na razie jestem z niej zadowolona.

15 dni, szybko zleciało, prawda? Jak Wasze wrażenia na półmetku?

8.11.15

Wyzwanie 30x30: Tydzień 1

Pierwszy tydzień zaczął się dość optymistycznie, a nawet entuzjastycznie. Udało mi się zrobić powtórkę słówek,  zaczepić o trochę gramatyki i napisać dwa wpisy na mój fińskojęzyczny blog. Oglądałam też Muminy przed snem, ale chyba przesadziłam, bo później śniło mi się, że rozmawiałam przez telefon z głosem Włóczykija.

Miałam jeden dzień przerwy, wczoraj nie udało mi się zrobić nic konkretnego. Sama nie wiem, czy słuchanie w kółko Paleface z jednoczesnym czytaniem teksów można zaliczyć do wynonania zadania? Może, gdyby trwało to przynajmniej pół godziny... ;)

Powoli zaczynam się przyzwyczajać do tych 30 minut na fiński. Nie jest to jeszcze moja rutyna, ale powoli zaczyna się nią stawać. Wczoraj czułam nawet małe wyrzuty sumienia z tego powodu, że nie udało mi się poświęcić dłuższej chwili na fiński.

Ciągle uzupełniam listę różnych zadań, które mogłabym wykonywać przez resztę wyzwania. Taka lista jest niezbędna, bo zapobiega wymówkom typu: "Nie wiem, co dzisiaj robić, a słówek to już na pewno nie chce mi się dzisiaj powtarzać, nie wspominając już o tym, że nie mam siły na gramatykę" :)

Ok, czas trochę odpocząć i nazbierać siły na kolejny tydzień! W końcu oswajanie tej bestii wymaga energii i mnóstwa sisu :)



1.11.15

Listopadowe wyzwanie: 30x30

Ponoć potrzeba miesiąca, żeby powtarzana czynność stała się nawykiem. Postanowiłam zatem wyrobić w sobie nawyk systematycznej nauki fińskiego, bo systematyczności w nauce brakuje mi najbardziej. Plan jest taki - poświęcać w listopadzie pół godziny dziennie na fiński. Proste, prawda? :)

Nie jest ważne, z jakiego poziomu zaczynasz, ważne, że zaczynasz. Kto się przyłącza?


Co można robić?

Wszystko zależy od poziomu, na którym jesteś. Ja obecnie przerabiam książkę Hyvin menee 1 i to ona będzie wyznaczać mi dalszą drogę nauki. Jeśli dopiero zaczynasz, wybierz jeden z dostępnych kursów lub jeśli masz, skorzystaj z dowolnego podręcznika do nauki.

Dla urozmaicenia, coby nie siedzieć nad gramatyką i kuciem słówek, te pół godziny można poświęcać na:

* czytanie podręcznika (bądź innego dowolnego materiału, rozmówiki na początek też dadzą radę :))
* naukę słówek (lista słówek, fiszki lub językowe gry),
* ćwiczenie deklinacji i koniungacji (zobacz tabelki, o których wspominam później),
* rozwiązywanie ćwiczeń (z podręcznika lub internetu, np. dodatkowe ćwiczenia do książki Hyvin menee 1, ćwiczenia słówek i rozumienie ze słuchu,
* mówienie po fińsku (najlepiej z Finami),
* pisanie po fińsku (z kimś lub pisanie bloga, którego później ktoś sprawdzi)
* tłumaczenie ulubionych piosenek,
* oglądanie fińskich filmów lub programów.

Jak to zrobić?

Przeznacz pół godziny każdego dnia na fiński. Aby sobie pomóc, polecam wyznaczyć stałą porę na naukę. U mnie będzie to gdzieś między 19 a 20. Codzennie będę też raportować o swoich postępach na facebookowym wydarzeniu oraz raz na tydzień robić podsumowanie tutaj na blogu. Ciebie też zapraszam do dzielenia się wrażeniami i postępami :)

Przygotuj materiały - książkę, strony internetowe. Do ćwiczeń odmian przydadzą się takie tabelki (gotowe do wydrukowania): 

Przydatna będzie też tabelka monitorująca postępy (do pobrania i wydrukowania) i oczywiście nagrody za systematyczną naukę ;)

Zbieram naklejki za każdy dzień nauki ;)
To co, zaczynamy?

14.10.15

Mały miś, fiński miś...

Dzisiaj w Polsce świętuje się dzień Książkowego Misia. Pod tym pretekstem, zamiast powtarzać gramatykę, postanowiłam dowiedzieć się, jak słynne książkowe (i nie tylko) misie nazywają się po fińsku :) Oto, co znalazłam...

wikipedia
O misiach, tych zabawkowych, mówi się nalle. Stąd najbardziej w świecie znany miś, Kubiś Puchatek, po fińsku nazywa się Nalle Puh. Nasz rodzimy Uszatek, nota bene również popularny w Finlandii, to Luppakorva. Swoją drogą, co znaczy samo luppa?
Brytyjski Paddington to karhuherra (pan niedźwiedź) Paddington, a Jogi i Boo Boo to po prostu Jogi i Boo Boo.  Kultakutri ja kolme karhua to fiński tytuł bajki znanej jako "Złotowłosa i trzy niedźwiadki". W Dolinie Muminków raczej niedźwiedzi nie było, a może coś mi umknęło?

Z ciekawostek językowych okołoniedźwiedzich, synonimami karhu są m.in. kontio, kouvo, mesikämmen* (bo przecież miśki lubią wyjadać łapami miód), metsän kuningas (wiadomo), oksi (starodawnie), otso (określenie poetyczne). Źródło podaje jeszcze ohto, które funkcjonuje też jako męskie imię.

No niin... jednak wracam do gramatyki. Moi!

mesi - nektar, kämmen - dłoń.

na podstawie: wikipedia.fi, wiktionary.org

29.9.15

Kursy fińskiego 2015

Zaraz początek roku akademickiego, więc i dobry moment na rozpoczęcie nauki fińskiego.

Poniżej wypisałam szkoły językowe, które aktualnie (29.09.15) zbierają chętnych do nauki. Jeśli wiecie o innych, dajcie znać :)


Centrum Europy - Warszawa - grupa A1 startuje 13.10.15.

Towarzystwo Polska-Finlandia - Warszawa + online - grupa początkująca i zaawansowana, zajęcia grupowe rozpoczynają się 6.10.15. W czwartek, 1.10.15, spotkanie organizacyjne o godz. 17.30!

Lengua Viva - Gdańsk + Gdynia + Sopot + online.

Soul - Kraków - poziom A1 i A2 (zajęcia zaczynają się w październiku, ale nie wiadomo, czy zapisy wciąż aktualne).

Suomika - Gdańsk - zapisy do 30 września!

Bezpłatne kursy online:
Pohjois-Pohjanmaan kesäyliopiston:
How to write in Finnish –  08.10.2015-12.11.2015
Step in! - Finnish in Second Life - 03.11.2015-01.12.2015.