29.2.20
Wyzwanie marcowe: nauka fińskiego
19.5.19
Fińskie "dyscypliny" sportowe
Wspomniana suopotkupallo, czyli błotna piłka nożna, to tylko jeden z przykładów dziwnych dyscyplin i zawodów sportowych (lub semi-sportowych) powstałych w Finlandii. Ten kraj kojarzy się zwykle z hokejem i innymi sportami zimowymi. Nawiasem mówiąc, to nie hokej, ale pesäpallo (w skrócie: pesis, fińska odmiana baseballu) jest oficjalnym sportem narodowym tego kraju. Jednak biorąc pod uwagę najczęściej oglądane transmisje sportowe, prym wiedzie właśnie hokej i Formuła 1. Powszechnie uprawiane sporty to bieganie i nordic walking, unihokej, a w zimie narciarstwo. Być może to zamiłowanie do aktywności fizycznej i specyficzne poczucie humoru wyzwoliło w Finach potrzebę zajęcia się innymi, niespotykanymi nigdzie indziej aktywnościami.
Suopotkupallo
Zawody w błotnej piłce nożnej, suopotkupallo, odbywają się latem w Hyrynsalmi. Na 20 boiskach umieszczonych na bagnistych terenach Vuorisuo konkuruje ze sobą prawie tysiąc uczestników z różnych zakątków świata. Każda drużyna składa się z sześciu zawodników (wliczając bramkarza), a mecze trwają 2 x 10 minut. Rozgrywki toczą się w kilku kategoriach. Gra się także o tytuł Mistrzów bagien.
Eukonkanto
Także latem, ale tym razem w Sonkajärvi, mają miejsce zawody w noszeniu żon, eukonkanto. To chyba najbardziej popularne fińskie dziwne zawody sportowe. Polegają one na jak najszybszym pokonaniu toru przeszkód z żoną (bądź inną kobietą ;)) zarzuconą przez ramię bądź noszoną na plechach. Kobieta musi ważyć co najmniej 49 kg. Nagrodą jest tyle litrów piwa, ile kilogramów waży partnerka zwycięzcy. Co ciekawe, noszenie żon ma podłoże historyczne. Jak głosi legenda, w XIX wieku w Finlandii grasowała szajka nijakiego Rosvo-Ronkainena, która słynęła z porywania kobiet dla okupu bądź ożenku.
Keppihevosharrastus
Całkiem niedawno popularność zdobyła w Finlandii jazda na zabawkowym koniku, keppihevosharrastus. Keppihevonen to nazwa zabawki, gdzie głowa konia przyczepiona jest do trzonka. Osoba "siedząca" na nim naśladuje swoimi nogami ruchy nóg konia. Zwykłą dziecięcą zabawę młode miłośniczki wierzchowców z Vantaa przemieniły w pełnowymiarowe hobby. Z filmików dostępnych w sieci widać ich pasję i serce wkładane w udawanie chodu czy biegu konia. Co roku organizuje się w Vantaa zawody z biegami z przeszkodami zupełnie takimi, z jakimi zmagają się konie podczas zawodów jeździeckich. Instrukcje jak stworzyć własnego konia i lekcje podstawowych ruchów dostępne są na oficjalnej stronie.
Merenneitouinti
Czy kiedykolwiek marzyło się Wam pływać jak Ariel albo inna syrena? Pewna przedszkolanka z Finlandii zrealizowała to marzenie i nauczyła się pływać z syrenim ogonem. Później zaczęła uczyć swoich znajomych, a ostatecznie rzuciła pracę w przedszkolu, aby na pełen etat poświęcić się nauczaniu tego stylu pływania. Nie jestem pewna, czy to akurat z Finlandii pochodzi ten sport, ale nie ulega wątpliwości, że nurkowanie z ogonem robi się tam coraz bardziej popularne. Nie tylko wśród pań, ale też i panów. Piękne, kolorowe rybie ogony, do tego odpowiednia stylizacja. Wszystko robi ogromne wrażenie!
Kukkamekkokorkokenkäsuohiihto
Na koniec zostawiłam zupełnie abstrakcyjną dla mnie dyscyplinę, która już po swojej nazwie wydaje się być czymś absolutnie dziwacznym. Kukkamekkokorkokenkäsuohiihto. Jak sama nazwa wskazuje: kukkamekko(kwiecista sukienka)-korkokenkä(szpilka - but)-suo(bagno)-hiihto(narciarstwo) - czyli biegi na nartach w kwiecistych sukienkach i na szpilkach. Jest to pomysł autorstwa Kariego Tykkyläinena, który chciał połączyć fińskie szaleństwo i sisu z odrobioną erotyzmu. Biegi odbywają się latem w Pudasjärvi, a biorą w nich udział także mężczyźni.
Jeśli interesują Was inne mniej lub bardziej dziwaczne fińskie dyscypliny i zawody sportowe, odsyłam do filmiku:
25.4.19
Recenzja: "Kimmi Räikkönen jakiego nie znamy" / Kari Hotakainen
Na wstępie od razu muszę znaznaczyć - nie mam zielonego pojęcia o Formule 1, w ogóle mnie ten sport nie interesuje. O Kimmim Räikkönenie wiem tyle, że jest fińskim kierowcą F1 i nigdy się nie uśmiecha. "Kimmi Räikkönen jakiego nie znamy" to oficjalna biografia kierowcy. Autorem jest Kari Hotakainen, dziennikarz, który również tak jak ja zbyt wiele pojęcia o F1 nie miał.
Tytuł książki sugeruje, że intencją autora było dać nam poznać prawdziwego Kimiego, Kimiego jakiego nie znamy. I to Hotakainen próbuje robić - więcej jest w książce opisów życia prywatnego i historii, więcej czasu spędzimy z rodzią i przyjaciółmi Kimiego, niż w jego kokpicie czy na dyskusjach o sporcie. Fakt, poznajemy też sportowe historie Kimiego, ale to nie one są na pierwszym planie. Domowe pielesze, spotkania z przyjaciółmi, prywatna strona kierowcy - to tutaj główny wątek. Mam wrażenie, że Hokainen próbuje przedstawić inne oblicze Icemana, ale pudłuje, bo moim zdaniem Kimi jest sobą zawsze. Przynajmniej ten Kimi z książki - zawsze wydaje się wyważony. Niezależnie czy w domu, czy udzielając wywiadu.
Narracja Hotakainena przeszkadzała mi w czytaniu, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi. Przede wszystkim było tutaj dużo suchych faktów, choć fakty te dotyczą ekscytujących zdarzeń, poziom ekscytacji jest średni. Czułam też, że autor sili się momentami na pisanie z humorem. Poza tym, opowieść jest miejscami patchworkowa, brakuje w niej chronologii i często zdarzyło mi się w czytaniu tracić wątek.
Być może książka nie wywarła na mnie wielkiego wrażenia z powodu braku zainteresowania F1. Lubię czytać biografię, ale ta ewidentnie nie trafiła w moje gusta. Faktem jest, że pozycja ta zdradza historie z życia sportowca, więc jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś więcej o Kimmim, powinien tę pozycję rozważyć. Fanów zapewne ucieszy też całkiem pokaźny zbiór zdjęć Kimmiego z jego prywatnego archiwum.
Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Zysk. Kiitos!
Trzy ciekawe zamki w Finlandii
Turun linna
![]() |
| By Kallerna / Wikicommons |
Zamek w Turku (szw. Åbo slott) to zbudowana w 1280 roku u ujścia rzeki Aurajoki warownia obronna. Założony pod koniec XIII wieku (a więc podczas panowania Szwecji) zamek służył jako bastion i centrum administracyjne Österlandu, jednego z ówczesnych landów szwedzkich. Czasy świetności zamku przypadają na połowę XVI wieku, kiedy to pod rządami księcia Finlandii Jana III i Katarzyny Jagiellonki, zyskał on swoją obecną renesansową formę. To jeden z najbardziej bojowych zamków Finlandii, poddawany wielu oblężeniom i bitwom. Przez wieki lochy zamku służyły jako więzienie, w którym przebywała między innymi szwedzka królowa Katarzyna Månsdotter. Obecnie Turun linna to chyba najczęściej odwiedzane muzeum w Finlandii, a także jedna z lokalnych atrakcji podczas odbywającego się latem festiwalu średniowiecznego. Niektóre pomieszczenia zamku, takie jak królewskie sale bankietowe, można wynająć i na przykład urządzić tam urodziny, a zamkowa kaplica jest jednym z najbardziej popularnych miejsc zaślubin w Turku.
Olavinlinna
![]() |
| By Koothe / Wikicommons |
Zamek św. Olafa (szw. Olofsborg), powstał w XV wieku w Savonlinnie. Jest to najbardziej wysunięta na północ, zachowana do dzisiaj, średniowieczna kamienna budowla na świecie. Położona na wyspie Kyrönsalmi, ta twierdza z trzema wieżami powstała na zlecenie Erika Axelssona Totta w 1475 roku by ochronić granice Królestwa Szwecji przed najazdami ze strony Rosjan. Z zamkiem wiąże się legenda o tragicznej miłości: Córka zarządcy zamku wdała się w zakazany romans z rosyjskim wojakiem. Pewnej nocy, dziewczyna otworzyła bramę zamku i wpuściła swojego kochanka do środka. Niestety, wojak nie był sam, i grupa rosyjskich rycerzy wdarła się za nim do twierdzy. Chociaż ochronie zamku ostatecznie udało się odeprzeć atak wroga, zarządca zdecydował się ukarać swoją córkę za to, co zrobiła, śmiercią. Dziewczynę zamurowano żywcem w murach zamku. Wkrótce potem, w miejscu egzekucji, zakwitła jarzębina, której białe kwiaty miały przypominać o niewinności dziewczyny. Legenda była tak popularna, że doczekała się nawet ballady w wykonaniu Annikki Tähti. Dzisiaj Olavinlinna stanowi atrakcję turystyczną Savonlinny i lokalizację wielu wystaw, zawierających między innymi fińskie i rosyjskie artefakty. Każdego lata od 1912 roku zamek zmienia się także w scenę festiwalu operowego.
Lumilinna
![]() |
| By Dmitry Makarov / Wikicommons |
Zamki to nie tylko średniowiecze! Współczesny zimowy zamek w Kemi jest największym na świecie fortem zbudowanym ze śniegu. Pierwszy raz postawiono go w 1996 roku. Zamek zwykle topnieje na wiosnę, a co roku odbudowywany jest w nowej konfiguracji. Znajduje się w nim hotel, restauracja, bar, i kaplica. Wnętrze zamku utrzymane jest w lodowo-śnieżnej stylistyce: znajdują się tam rzeźby z lodu oraz skóry reniferów. Nie brakuje tam atrakcji dla dzieci i dorosłych, odbywają się tam przedstawienia teatralne, wystawy, koncerty i różnego rodzaju pokazy, a w lokalnej kapliczce także śluby.
P.S. Ciekawostka językowa. Słowo linna oznaczające zamek, w języku potocznym to także określenie więzienia. Wzięło się ono stąd, że to właśnie w lochach zamków przetrzymywano niegdyś więźniów.
21.3.19
Recenzja: "Odnaleźć sisu. Fiński sposób na szczęście" Katja Pantzar
![]() |
| Pixabay |
Wróćmy na chwilę do początku. Czym właściwie to sisu jest? Trochę pisałam już o tym tutaj. Sisu nie da się po polsku przedstawić jednym słowem. Zwykle opisuje się je jako zbiór cech takich jak wytrwałość, wytrzymałość, odwaga, temperament, duma. Czasem mówi się, że sisu to cecha narodowa Finów. Na przestrzeni wieków, narodowy duch sisu rósł w siłę, zmagając się z nieprzychylną fińską przyrodą, ale także z niełaskawą dla Finów historią. Jest to siła do hartowania ducha i ciała. Cytując badaczkę sisu, Emilię Lahti, Pantzar przywołuje definicję, która mówi, że sisu jest ucieleśnieniem psychicznej twardości [s. 48]. To stawianie czoła trudnościom, sprawdzanie się i swojej wytrzymałości.
Tak, jak Dania ma hygge, Finlandia ma sisu. Wyobraźmy sobie brzydki, ponury, zimowy wieczór. Hygge daje nam przyzwolenie do spędzenia takiego wieczoru w domowym zaciszu, pod ciepłym kocem z kubkiem gorącej herbaty, i kontemplowania małych szczęść w przytulnej atmosferze. Sisu natomiast stwierdzi, że jeśli trzeba wyjść na zewnątrz, to trzeba wyjść i jakoś poradzić sobie z panującą tam zawieruchą. Mimo wiatru i śniegu, trzeba iść! Perkele! Hygge to herbata przy kominku, sisu to lodołamacz (nomen omen, takie właśnie miano nosi jeden z helsińskich lodołamaczy i moim zdaniem jest to świetna nazwa!). Ktoś kiedyś zobrazował sisu jako mycie samochodu podczas ulewy, albo grabienie liści gdy wieje mocny wiatr. To oczywiście żartobliwe ujęcie tematu.
![]() |
| Pixabay |
Każdy kij ma dwa końce i nawet sisu ma swoje złe strony, o czym Katja także wspomina w swojej książce. Wymienić można tutaj na przykład zbyt daleko idący upór, który niekiedy nie pozwala sięgnąć po pomoc innych. Może to i z tego powodu,w krainie sisu, paradoksalnie, tak wiele osób zmaga się z depresją.
"Odnaleźć sisu" nie skupia się tylko na sisu, ale też szerzej - na fińskim podejściu do życia. Tytuł oryginału, "The Finnish Way. Finding courage, wellness, and happiness through the power of sisu" oddaje to lepiej, niż jego polski przekład. Ale na czym polega owy "fiński sposób"? Metody opisane w książce nie są bardzo odkrywcze. Wręcz przeciwnie - fińskie podejście do szczęścia to zbiór prostych, dobrze znanych, zdroworozsądkowych zachowań. Duże znaczenie, według autorki, ma przede wszystkim hartowanie ciała. Ruch to lekarstwo na wszystko. Katja, zwolenniczka morsowania, poleca codzienną dawkę ruchu. Mogą to być kąpiele w lodowatej wodzie, ale także spacery albo jazda na rowerze, bardzo popularna w krajach północnych. Pantzar przywołuje też zbawienne skutki saunowania, które doskonale hartuje zarówno ciało, jak i ducha. Do tego rozsądne odżywianie, w tym korzystanie z sezonowych dóbr natury. Kontakt z przyrodą jest równie istotny. Do tego odrobina nordyckiego minimalizmu. Tak pokrótce wygląda recepta na szczęście po fińsku. Książka uzupełniona jest o zbiór praktycznych wskazówek jak zastosować poszczególne elementy "recepty" w swoim życiu. Znajdziemy w niej także mini poradnik jak morsować i saunować.
![]() |
| Pixabay |
Fińskie powiedzenie mówi: Onni ei tule etsien, vaan eläen. Szczęście nie bierze się z szukania, ale z życia [s. 146]. W rankingu szczęśliwych krajów, Finlandia znów osiągnęła pierwsze miejsce. Coś zatem w tym "fińskim sposobie "musi być... ale do kąpieli w lodowatej wodzie nie dam się namówić za żadne skarby!
14.2.19
Top 3: Piosenki na Walentynki
Samuli Putro: Minä rakastan sinua
Minä rakastan sinua, koko sydämestäni
Minä rakastan sinua, siinä kaikki
Siinä kaikki.
Kocham cię z całego serca
Kocham cię, to wszystko
To wszystko.
Zen Café - Piha ilman sadettajaa
Eppu Normaali: Joka päivä ja joka ikinen yö
Joka päivä ja joka ikinen yö sinua ajattelen
Joka päivä ja joka ikinen yö jonka sydämeni lyö
Ja kun herään yöllä yksin nimeäsi huutaen
Tiedän mikään ei palaa ennalleen
To mój faworyt. Utwór jest jednym z najbardziej znanych kawałków pochodzącego z Ylöjärvi Eppu Normaali. Zespół powstał w 1976 roku jako zespół punkowy, ale z biegiem lat zmienił swój styl na pop / suomirock. Piosenka Joka päivä... została wydana w 1987 roku, w klimacie pop-rockowej ballady. To nastrojowy utwór, wręcz nostalgiczny, którego motywem przewodnim jest tęsknota. Nawet po trzydziestu latach od premiery robi wrażenie, a ja najbardziej lubię go w wersji akustycznej.











